Peter Capaldi o odcinku, którego nigdy nie było

W grudniu zeszłego roku Peter Capaldi pożegnał się z rolą Dwunastego Doktora. Mimo tego aktor wciąż zaskakuje nas intrygującymi rewelacjami związanymi z Doctor Who.

Peter Capaldi znany jest nam ze swojego zamiłowania do muzyki. Jego wcielenie wykorzystywało tę cechę dość często. Na odbywającym się czwartym Regeneration Who w Baltimore (23-25 marca) aktor ujawnił, że kiedyś wpadł na pomysł odcinka, w którym Dwunasty Doktor spotkałby się z prawdziwą muzyczną legendą. Postać ta byłaby nietuzinkowa, tak samo jak nasz Władca Czasu i  łączyłaby się z nim miłością do gitar.

Peter Capaldi powiedział słuchającej go widowni:

Zawsze chciałem uczestniczyć w opowieści, w której Dwunasty spotkałby Jimiego Hendrixa. Powiedziałbym wtedy: „Jimi, twoje brzmienie jest dobre, ale… to, czego naprawdę potrzebujesz, to coś mocniejszego. Pozwól mi nad tym popracować, myślę, że mogę wymyślić coś naprawdę  niestandardowego”.  Znajdę w pudełku po butach kilka rzeczy, trochę zaworów i odrobinę staroci, powiem Jimiemu: „Oto pedał wah-wah!”.

Innymi słowy, byłaby to trochę tak jak w tej scenie w Powrocie do przyszłości, gdy Marty McFly inspiruje przyszłe brzmienie Chucka Berry’ego – ale bardziej w stylu science fiction. Na fali tej inspiracji Capaldi kontynuował swoją wypowiedź:

Oczywiście, że istnieliby kosmici, którzy chcieliby w tym samym czasie wykorzystać muzykę Jimiego, aby spróbować przejąć psychiczną kontrolę nad dorosłymi mieszkańcami Wielkiej Brytanii.

Niestety, pomimo wykorzystania w serialu wielu sugestii muzycznych Capaldiego, np. jego gry na gitarze elektrycznej, to pomysł związany z Jimim  Hendrixem nigdy nie został zrealizowany.

Myślałem, że byłoby zabawnie, gdybym mógł grać na tym instrumencie, trochę jak nastolatek? Wiesz, na gitarze, którą sam stworzyłem i wzmacniaczu, który również byłby dziełem moich rąk. Myślałem, że Doktor powinien grać naprawdę nieźle. I pomyślałem, że byłoby wspaniale, gdyby podłączył go do panelu kontrolnego TARDIS. To byłoby wspaniale. Nigdy nie myślałem, że potraktują to poważnie, ale Steven Moffat zrobił to! Byłem zaskoczony, gdy przeczytałem w scenariuszu, że mam wjechać na czołgu, grając na gitarze.

Po chwili aktor dodał cierpko:

Oczywiście, ponieważ jestem dość mądry i instynktownie czuję te sprawy, powiedziałem Stevenowi: „Nie możemy tego zrobić. To jest takie złe, nie będzie działało, to sprawi, że będę wyglądać jak Cher”. Ale potem ona miała swój wielki hit If I Could Turn Back Time, więc…

Jak myślicie, czy pomysł odcinka z Jimim Hendrixem byłby sukcesem czy porażką? A może ta postać jeszcze wróci? W końcu nikt nie powiedział, że Trzynasta Doktor nie otrzyma w spadku po swoim poprzedniku zamiłowania do muzyki. Podzielcie się z nami swoimi przemyśleniami na ten temat.

Źródło: Radio Times

Daj na ciastko!


Sługa przysięgi Hipokratesa, przyjaciel Doktora, miłośnik słodkiej herbaty.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who