Dlaczego nie powinniście przestawać oglądać Doctor Who?

Co mogłoby sprawić, że przestałbym oglądać Doctor Who? Dobre pytanie. Chyba nic. Nawet jeśli serial, film lub książka totalnie się staczają, to i tak śledzę temat dalej. Są oczywiście rzeczy, które sprawiłyby, że podchodziłbym do tego znacznie mniej entuzjastycznie i to pewnie w taki sposób musiałbym na swoje potrzeby przeformułować to pytanie.

Ale nie chcę tutaj rozpoczynać analizy własnych preferencji odnośnie serialu. Powyższe pytanie stanie się dla mnie przyczynkiem do nieco innych rozważań.

Co mogłoby sprawić, że przestałbym oglądać Doctor Who? Chyba nic.

A co sprawiło, że przestałem ten serial oglądać? No właśnie.

Tak jest, proszę państwa, był taki moment, że przestałem oglądać. Później jednak znowu do serialu wróciłem. Jak do tego doszło? Najpierw odrobina historii! Zacznijmy od tego, kiedy dowiedziałem się o Doctor Who. Prawidłowa odpowiedź brzmi: „Nie mam pojęcia”. W liceum trafiałem na jakieś pojedyncze odcinki klasycznych serii na którymś z polskich kanałów, ale nigdy nie zatrzymywałem się na nich na dłużej. A później nadszedł rok 2005 i do sieci wyciekł nieukończony jeszcze w pełni odcinek Rose z reaktywowanej wersji serialu (np. inna muzyka w czołówce). Słyszałem już wcześniej trochę dobrego o Doctor Who, ale nie czułem się jakoś szczególnie przekonany, pomyślałem jednak, że to może być całkiem niezły „zapychacz” pomiędzy innymi serialami. I wiecie co? Wciągnęło mnie totalnie od początku! I oglądałem kolejne odcinki jeden za drugim, gdy tylko wychodziły, a na każdy następny czekałem podekscytowany.

I nagle stało się. Doktor zregenerował. A ja doszedłem do wniosku, że nie ma co już dalej oglądać. Tak po prostu. W ciemno. To nie będzie ten sam serial. Kim jest ten dziwny gość na samym końcu ostatniego odcinka pierwszej serii? I rzeczywiście – przestałem oglądać.

Kilka miesięcy później zaczęły pojawiać się jakieś nowe rzeczy. Odcinki specjalne, nowe serie, ale zupełnie do tego nie zaglądałem. Aż w końcu zajrzałem. Chyba rozumiecie, jak wielka czekała mnie uczta – obejrzenie trzech kolejnych serii w ciągu kilku tygodni.

I wiecie co? To był moment, kiedy zrozumiałem, że nie powinno przestawać się oglądać Doctor Who. Choćby nie wiem jak bardzo nie podobały wam się wprowadzane zmiany (lub ich brak!), nie przestawajcie. Oglądajcie. A prędzej czy później zrozumiecie, że było warto.

Daj na ciastko!