Neil Gaiman o swoim doświadczeniu pisania Doctor Who

Ceniony autor fantastyki i okazjonalny scenarzysta Doctor Who, Neil Gaiman, powiedział, że jego doświadczenie podczas pracy nad serialem pozostawiło u niego duży niesmak, ponieważ nie miał nic do powiedzenia w kwestii ostatecznego kształtu jego projektu.

Neil Gaiman, który napisał dwa odcinki Doctor Who: Żonę Doktora („The Doctor’s Wife”) w 2011 roku oraz Srebrny koszmar („Nightmare in Silver”) w 2013, powiedział, że konieczność zrzeczenia się kontroli nad jego scenariuszami Doctor Who uczyniło go bardziej zdeterminowanym, by zachować kreatywną kontrolę nad kolejnymi projektami, jak np. Dobry omen („Good Omens”), ekranizacji książki, którą napisał wraz z Terrym Pratchettem.

Podczas wywiadu dla The Telegraph Gaiman powiedział:

Zrobiłem dwa odcinki Doctor Who w ostatniej dekadzie, jeden kocham i ten wygrał nagrody, drugiego nie kocham i jest uważany za „ani dobry, ani zły”. Dbałem o to, aby oba scenariusze miały równą jakość, ale największą różnicą było to, czy miałem coś do powiedzenia odnośnie tego, co trafi ostatecznie na ekran, co zostanie zmienione czy przepisane, jaki będzie schemat kolorów, ogólnie na wszystko.

Doświadczenia Gaimana były tak kiepskie, że gdy przyszło do adaptowania Dobrego omenu, zgodził się na to tylko pod warunkiem, że zostanie głównym scenarzystą powstającego serialu.

Dodał, że cieszy go to, że drugi odcinek Doctor Who zostawił go z takim niesmakiem, ponieważ teraz wie, że nie może tylko napisać scenariusza, oddać go i mieć nadzieję, że powstanie z tego coś fantastycznego. Uważa, że jeśli coś ma zostać zrujnowane, to on będzie za to odpowiedzialny, wie, że musi osobiście zatroszczyć się o swoje dzieło od początku do końca.

Neil Gaiman ma na pewno teraz sporo motywacji do tego, aby jego nowy serial został potraktowany należycie: robi to na prośbę swojego dawnego przyjaciela, zmarłego w 2015 roku Terry’ego Pratchetta. Gaiman wie, że są to wyjątkowe okoliczności, które już się nie powtórzą.

Wygląda na to, że Gaiman nie napisze już nic dla Doctor Who, chyba że zostanie mu oddana całkowita kontrola nad odcinkiem. A na to raczej nie ma co liczyć – od tego serial ma showrunnera, by miał ostatnie słowo i stał na straży spójności serii.

Co sądzicie o tych odcinkach Doctor Who? Rzeczywiście Neil Gaiman ma powody do takiego narzekania? Chcielibyście, żeby jednak jeszcze coś napisał dla serialu?

Źródło: The Doctor Who Companion

Daj na ciastko!