Uważni oraz znający postać mogli dostrzec ją już w zwiastunie; teraz potwierdzono już oficjalnie, że Pierwszemu Doktorowi w Twice Upon a Time towarzyszyć będą Polly Wright i Ben Jackson. Poznajmy zatem – lub przypomnijmy sobie pokrótce ich sylwetki…

Ostrzeżenie: tekst nie jest wolny od spoilerów.

Para klasycznych (w każdym tego słowa znaczeniu) towarzyszy – on dzielny, trochę uparty, twardo stąpający po ziemi; ona (stereo)typowo dziewczęca, ale wcale nie radzi sobie gorzej (kwintesencjonalny przykład: wymyśla, jak uszkodzić Cybermenów rozpuszczalnikiem na bazie zmywacza do paznokci. Nie, nie żartuję). Oboje pochodzili z Londynu i tam też spotkali Doktora, w pierwszym w historii serialu odcinku, którego akcja rozgrywała się w całości na współczesnej Ziemi – rzecz typowa dla nowej serii, ale pamiętajmy, że wczesne przygody Doktora dzieliły się z reguły na dramaty historyczne oraz futurystyczne „twarde” science fiction; The War Machines było zatem dość przełomowe. (Jest to, nawiasem mówiąc, całkiem niezły, choć raczej niedoceniany odcinek, i polecam go obejrzeć). Polly porzuciła właśnie karierę modelki dla pracy przy tytułowym superkomputerze z ambicjami światowej dominacji; Bena, sfrustrowanego oraz chwilowo bezrobotnego marynarza, poznaje w klubie, gdy ratuje ją przed zakusami pijanego imprezowicza. Choć wplątani w Intrygę Tygodnia, na pokład TARDIS dostają się bardziej własnym sumptem niż za zaproszeniem; Doktor jednak, przyzwyczajony już trochę do towarzystwa ludzi, szybko ich akceptuje.

Niedługo później zostali świadkami pierwszej regeneracji Doktora, co, jak spekuluje się na podstawie wyżej wspomnianego zwiastuna, przynajmniej częściowo zobaczymy w święta. Ben i Polly pozostali jeszcze przez jakiś czas u boku Drugiego Doktora; ich pierwszą wspólną przygodę, zaginiony odcinek The Power of the Daleks, możemy od ubiegłego roku obejrzeć w zrekonstruowanej postaci jako film animowany.

 

To samo, niestety, nie spotkało jeszcze jednego z moich ulubionych wczesnych odcinków, The Macra Terror – można go jednak zobaczyć w formie „zwyczajnej” rekonstrukcji posklejanych fragmentów. (Słynna scena, w której Doktor i Jamie uciekają z pokoju, tańcząc, niestety tragicznie się nie zachowała). W całości dostępny jest za to dość interesujący, choć nieomal zapomniany odcinek pt. The Faceless Ones, w którym znajdziemy pożegnanie Bena i Polly z Doktorem. Odbywa się ono bez tragedii (cóż za miła odmiana) – rozważnie korzystając z okazji, że TARDIS łaskawie zabrała ich mniej więcej z powrotem tam, skąd pochodzą, para zwija manatki i odchodzi, by żyć razem długo i szczęśliwie. (Choć losy ich związku, jak informuje nas Expanded Universe, będą nieco burzliwe: zaręczyny, ale później rozstanie, osobne małżeństwa, zerwany kontakt, aż w końcu ponowne spotkanie, już jako wdowa i wdowiec, i w końcu spóźniony ślub, po którym, jak wspomina Sarah Jane Smith w Death of the Doctor, wspólnie prowadzą sierociniec w Indiach).

Na ile Twice Upon a Time będzie od nas wymagać znajomości klasyków, tego nie wiemy; ale możemy potraktować odcinek jako doskonały pretekst, by w oczekiwaniu na święta poznać (lub odświeżyć sobie) przełom ery Pierwszego i Drugiego Doktora, do czego oczywiście zachęcam. Przede wszystkim, jeśli nic innego, i jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, koniecznie obejrzyjcie The Tenth Planet!


Zagorzała fanka klasyków oraz Expanded Universe, serce oddała Trzeciemu, a duszę przez Ósmego zaprzedała Big Finish. Wbrew obiegowej opinii, ma jeszcze życie poza Doktorem. W przyszłości chce zostać Kuzynką w Faction Paradox.