Justin Chatwin opowiedział o tym, jak dostał swoją rolę i pochwalił scenariusz Stevena Moffata. 

Aktorowi od razu spodobał się scenariusz odcinka świątecznego:

Dostałem list wysłany do mojego agenta przez Eda Bazalgette (reżysera odcinka) i Petera Bennetta (producenta). Jego treść brzmiała mniej więcej tak: Robimy odcinek świąteczny Doctora Who, oto scenariusz, to umowa, tyle to trwa itd. Właśnie w taki sposób przychodzą nowe scenariusze.

Przeczytałem go i powiedziałem: To najlepsze co czytałem w tym roku! Był bardzo zabawny i dobrze się bawiłem, czytając go. Kiedy aktor otrzymuje coś napisanego tak dobrze jak to, bardzo ciężko jest odmówić. Przekrój aktorów był fenomenalny – jestem olbrzymim fanem Matta Lucasa, który grał w Little Britain, widziałem również pracę Petera Capaldiego, który jest świetny. Jest też pewien specyficzny szacunek do pisania, prób i teatru, o który bardzo się tutaj dba. Wszystko to wychodzi podczas pracy.

Chatiwin pochwalił także scenariusz Stevena Moffata:

Tak długo jak trzymaliśmy się dokładnie, słowo w słowo tego, co Steven napisał, było idealnie. Wszystko idealnie ze sobą grało. Jeśli zapomniałem jakiegoś słowa, prawdopodobnie wychodziło kiepsko. To pierwszy raz, kiedy nie miałem nic przeciwko żadnej kwestii w scenariuszu, linijka po linijce – było idealnie. Każdy kolejny wers motywował kolejny, każde pojedyncze słowo coś ze sobą niosło. To były świetne podteksty oraz dobra opowieść, a kiedy tak jest, to aktorzy są szczęśliwi!

Co na te słowa mogą powiedzieć hejterzy odcinków Moffata? Pamiętajmy, że jest on bardzo szanowany w środowisku scenarzystów. Justin Chatwin powiedział także, co podobało mu się w graniu Granta:

Uwielbiam, wręcz kocham starego Batmana, Supermana i Spider-mana, ponieważ było tam tyle historii i skupiały się one bardziej na związkach i relacjach. Oryginalny Superman był takim nerdem, który nie potrafił zdobyć dziewczyny, wymyślił więc sobie alter ego, żeby stać się facetem, którym nie umiał być. Tak samo dzieje się z Grantem i Duchem. Naprawdę czułem, że będzie to frajda zagrać postać tak bardzo podobną do tego, co zrobił Christopher Reeves, kiedy wcielał się w Supermana, w połączeniu z tym jaki był Batman Micheala Keatona.

Polubiliście postać Granta? Chcielibyście go jeszcze zobaczyć?

Źródło: The Doctor Who Companion


Uwielbia herbatę i Donnę. Dużo czyta, pisze, gra, ogląda seriale i filmy. Kocha Marvela. Jest studentem i ma tysiąc pomysłów na minutę.