Na zawszę pozostanę Doktor – wywiad z Jodie Whittaker

Jodie Whittaker udzieliła wywiadu internetowemu magazynowi Bustle, w którym opowiedziała nieco o swojej roli Doktor.

Jak sama twierdzi, bycie starym wyjadaczem w Doctor Who nie jest wymagane, by dostać rolę:

Od niedawna jestem whovianką, to dla mnie zupełnie nowy świat. Doctor Who żyje zmianami, niezwykłością i regeneracjami, ale przy tym pozostaje otwarty dla nowych. Nie może być tylko dla ludzi, którzy go znają.

Tak Jodie Whittaker wypowiedziała się o swojej Doktor:

Doktor napisana przez Chrisa Chibnalla jest pełna nadziei i ma niesamowitą zdolność do nieustannego uczenia się mimo tego, że ma ogromne doświadczenie. To cenna lekcja – nie wiedzieć zawsze, jaka jest prawidłowa odpowiedź. Jako osoba dorosła sądzę, że często z góry coś mylnie zakładamy… Zamykamy się na inne możliwości. A to według mnie całkowite przeciwieństwo Doktor. To niesamowita rola do grania.

Według Jodie nowa seria jest odpowiednia dla każdego:

Dla kogoś Kobieta, która spadła na Ziemię („The Woman Who Fell to Earth”) może być pierwszym odcinkiem Doctor Who, jaki widział albo kolejnym z wielu, bo jest starym fanem – oboje poznają nowych bohaterów. Daliśmy więc widzom świat do zwiedzania i zrozumienia go, świat z pozoru całkowicie zwyczajny, aż pewną kosmitka (dosłownie) w nim ląduje. Dzięki temu widz jest zaangażowany w historię, bo zna te wszystkie postacie.

Nie szczędziła też pochwał samej postaci i możliwości, jakie daje:

Grając tę kosmitkę, nie jestem w żaden sposób ograniczana przez normy społeczne czy aktualny czas. Doktor to podróżniczka mająca swój własny, niesamowity sposób doświadczania i patrzenia na świat, życie, czas, naukę czy kosmos. Do tego wydaje mi się, że ograniczanie Doctor Who do SF krzywdzi nieco serial, który jednak, w pewnym sensie, jest całkowicie innym, swoim własnym gatunkiem serialu. I to w tym najwspanialsze.

Co Jodie Whittaker ma do powiedzenia o swoich przyjaciołach z planu?

Bradley ma za dużo energii. Tosin jest bardzo wyluzowany. Mandip śmieje się każdym kawałkiem swojego ciała i jest w tym przeurocza.

Jodie w swoich pierwszych sekundach jej pierwszego odcinka

Najważniejszy dla nowej Doktor w pierwszym odcinku był moment, w którym pojawia się po raz pierwszy:

Dostawałam gęsiej skórki, oglądając tę scenę, a widziałam już ją dwa albo trzy razy. Podłożono pod tę scenę ten wspaniały motyw muzyczny, zaledwie na cztery sekundy. Ale jak epickie to było. Bo wtedy sobie uświadomiłam. Od początku wiedziałam, jaki mnie spotkał zaszczyt i jaka odpowiedzialność na mnie ciąży, ale kiedy zobaczyłam siebie przy akompaniamencie tego wiecznie żywego motywu muzycznego… To mój ulubiony moment w całym odcinku

Na pytanie, jak długo pozostanie w Whoniversum, odpowiedziała:

Mam poczucie, że to bardzo długie wakacje. Więc kto wie. Wspaniały w dostaniu tej roli jest fakt, o którym dobrze wiem, bo znam Davida Tennanta – że kiedy raz zostaniesz Doktor, na zawsze nią pozostaniesz. Mogę mieć 80 lat i nadal być przez kogoś nazywana Doktor i wiedza, że tak będzie, że zawsze będę w tym świecie dla kogoś, jest niesamowita.

Źródło: Bustle

Daj na ciastko!


Marzy o tym by na starość wyglądać jak Peter Capaldi, a jeśli mówi o czymś dłużej niż minutę to jest to najpewniej Doctor Who

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who