Chociaż Jenna Coleman pozostawiła za sobą Doktora Who, by rozpocząć panowanie w Victorii, nie zapomniała o swoich korzeniach. Albo raczej: Peter Capaldi jej na to nie pozwala.W rozmowie z Nickiem Grimshawem podczas audycji w kanale pierwszym radia BBC aktorka mówiła o czasie spędzonym przy Doktorze Who, opowiadając, jak Capaldi dokuczał jej po tym, kiedy zmieniła swoje nazwisko sceniczne z Jenna-Louise Coleman na zwykłe Jenna Coleman.

Peter śmieje się ze mnie, bo wyrzuciłam Louise, moje drugie imię. Tylko dlatego, że coraz więcej ludzi mówiło do mnie Jenna-Louise i to było dla mnie dziwne, bo to po prostu nie moje imię. To znaczy moje, ale nie do końca.

I teraz Peter nazywa mnie „artystką znaną kiedyś jako JLC”, co brzmi całkiem przyjemnie.

Czy mimo wszystko reaguje na to imię, czy raczej ignoruje fanów, kiedy go używają?

Nie, reaguję. Albo patrzę na Petera i wzdycham.

Możemy więc być pewni, że serca Doktora są w dobrym stanie – kiedy zmienia się nazwisko, bo taki naszedł nas kaprys, a potem zarabia pieniądze, chodząc z koroną na głowie przez cały dzień, dobrze jest mieć przyjaciela, który będzie nas ściągał na ziemię – tak czy inaczej, dobrze wiedzieć, że Doktor i jego była towarzyszka pozostają w dobrych relacjach.

Mimo takich przyjacielskich wypowiedzi, Jenna nie tęskni za graniem Clary:

Jeszcze nie tęsknię. Chyba tylko dlatego, że opuszczenie serialu zajęło mi dużo czasu. No i kocham Walię, ale Londyn i Yorkshire (gdzie mają miejsce zdjęcia do Victorii) są równie piękne.

A może brak tęsknoty wynika z faktu, że jeszcze pozostało jej co nieco do zagrania w Doktorze Who? Czas (i przestrzeń) pokaże. Chociaż wygląda na to, że panna Oswald czuje się całkiem dobrze w nowym, pałacowym domu. Niech żyje królowa!

Tęsknicie już za Clarą? A może czekacie na powrót Jenny do ekipy Doktora Who? I czy w międzyczasie zamierzacie śledzić jej poczynania w innych produkcjach?

Źródło: Radio Times


Studentka filologii fińskiej, miłośniczka języków, przecinków i kotów, u której nadmiary wolnego czasu się nie istnieją – w przeciwieństwie do seriali, książek i muzyki popijanych hektolitrami herbaty. Wielbi na kolanach Witkacego. Kiedy już podnosi się z podłogi, zdarza jej się prowadzić też swój blog. Kocha wszystkich Doktorów, ale w przepaść najchętniej rzuciłaby się za duetem Dziesiątego z Donną, względnie za duetem Dziesiątego z Dziesiątym.
  • Wojciech Kowalski

    Jenna Coleman z niebieskimi oczami to zatrważający widok…

  • robert70r

    Od razu Jennę polubiłem, a właśnie sobie przypominam Doktora sezon 9 na BBC HD. :)

  • Anna Catherine Kowalsky

    Jenna wroci do Dr Who w nastepnym 11 sezonie