Jak to jest grać w Doctor Who – wywiad z Mandip Gill

W ramach serii wywiadów RadioTimes zadało kilka pytań Mandip Gill, która w nadchodzącej serii gra Yasmin, o jej przeżycia związane z pracą na planie serialu.

Jak się czułaś, kiedy dowiedziałaś się, że dostałaś rolę Yasmin?

Byłam bardzo podekscytowana. Był to bardzo długi i skomplikowany proces, a mnie bardzo zależało na tej roli, więc nie był to łatwy dla mnie czas. Pamiętam, że właśnie byłam na spacerze, by choć na chwilę przestać się martwić, gdy moja agentka zadzwoniła. Zaraz po tym, jak przekazała mi informację, wybuchnęłam płaczem.

Ale po chwili wytarłam łzy i poszłam do sklepu. Miałam to już z głowy. Jednak kiedy wróciłam, nie mogłam nikomu o tym powiedzieć, więc po prostu poszłam do pokoju.

A kiedy już to ogłoszono?

Było miło. Byłam akurat na ślubie, kiedy moje media społecznościowe na chwilę oszalały. Ale nie potrwało to długo.

Innego dnia zobaczyłam siedzącą naprzeciwko mnie w pociągu kobietę czytającą Doctor Who Magazine z moim zdjęciem w środku. „O mój Boże,, to ja!”, pomyślałam. Ale ona nie miała o tym pojęcia.

Trudno było utrzymać to w sekrecie?

Nie, w ogóle. Można dostać pracę, ale trzeba faktycznie zacząć ją wykonywać, zanim zacznie się mówić „Tak, naprawdę mam tę robotę”. Ponieważ nigdy do końca nie wiadomo, jak to będzie.

Mogłam zacząć mówić każdemu, kogo znam, że dostałam rolę, aż nagle bym usłyszała: „Och, przepraszamy, ale ta rola nie jest dla ciebie. Musieliśmy coś pomieszać”.

Zdarzało się już tak, a czasem po prostu się nie udawało. Dlatego nie mam problemu z niemówieniem innym takich rzeczy. Wolę najpierw podpisać, co trzeba, zacząć pracę i dopiero wtedy podzielić się tym faktem z innymi.

Mandip gill, grająca Yasmin na zdjęciu promocyjnym 11 serii

Jak wyglądał pierwszy dzień na planie?

Bardzo się denerwowałam. Ale pracowałam już Tosinem wcześniej przy Hollyoaks, więc czułam się, jakbym miała przyjaciela na planie. I od razu zakumplowałam się z Jodie.

Dobrze było wiedzieć znajomą twarz na planie?

Oczywiście. Jodie i Brad są niesamowici i naprawdę mili, ale Tosin był dla mnie jak przyjaciel. Więc nie było aż tak strasznie.

To nie było po prostu odwiedzanie różnych miejsc, musiałam się często przenosić na dłuższy czas i pracować z ludźmi, których kompletnie nie znałam.

Jak się czujesz z myślą, że niedługo kończycie kręcenie?


Pomijając wszystko inne, trochę dziwnie, bo mogłabym w tym czasie urodzić dziecko!

W pewnym sensie tak się stało!

W sumie racja. Ale nie w pojedynkę. Dziwnie już kończyć. Pamiętam pierwsze czytanie scenariusza i myśl „Wow – będziemy robić to 9 miesięcy, to masa czasu”. A teraz to kwestia tygodni!

Plakat promujący 11 serię z Jodie, Tosinem, Mandip i Bradleyem

Praca na planie sprostała twoim oczekiwaniom?

Absolutnie i to do potęgi. Czysta radość i zabawa.

Kiedy starałam się o tę rolę, chciałam czegoś wesołego. Tyle razy już brałam udział w poważnych rzeczach, licznych dramatach i innych takich. A teraz chciałam po prostu uciekać, krzyczeć i gonić potwory. I wszystko to zrobiliśmy.

Będziesz oglądać 11 serię?

Naprawdę lubię oglądać moje role. Nie mam za dużo przyjaciół czy członków rodziny w Londynie, ale zbiorę parę osób na obejrzenie pierwszego odcinka — muszę ich też uprzedzić, że będę dziwnie biegać.

Nigdy wcześniej nie widziałam siebie, jak biegam, a kiedy w końcu zobaczyłam, byłam mocno zażenowana.

Obsada jest teraz różnorodna pod względem etnicznym i płciowym — jak sprawa wyglądała, kiedy dorastałaś?

Kiedy byłam młodsza, nie czułam się reprezentowana w popkulturze — nie można było dostać ciemnoskórej lalki w sklepie i nie było też za wiele ciemnoskórych postaci w telewizji.

Myślałam, że będę pierwszą ciemnoskórą postacią w The Bill! A teraz będą mnie oglądać miliony ludzi, a część z nich będzie się utożsamiać z moją postacią.

Mojej ekscytacji dopełnia fakt, że mam dwuletnią kuzynkę — która ma ciemnoskórą lalkę — i będę ją przebierać za Yasmin. Czy to dziwne? Chcę, by była mini mną, a ona nie ma wyboru.

Też nie możecie się już doczekać premiery pierwszego odcinka i zobaczenia, jak biega Mandip?

Źródło: RadioTimes

Daj na ciastko!


Marzy o tym by na starość wyglądać jak Peter Capaldi, a jeśli mówi o czymś dłużej niż minutę to jest to najpewniej Doctor Who

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who