Chcąc dogłębnie zanalizować tekst, łatwo zapędzić się w pisanie obszernych egzegez i komentarzy, im dłuższych, tym lepszych. Warto czasem ten trend odwrócić.

Ile można uchwycić w siedemnastu sylabach podzielonych na trzy wersy? Czy można zrecenzować Doctora Who za pomocą poezji? Postanowiłem samemu się o tym przekonać, a rezultaty znajdziecie poniżej…

Uczeń magika
Cień okularów
– kiedyś, dobrze pamiętam,
Doktor nie był cool

Pupilek wiedźmy
Patrz, po czym stąpasz:
w butach głośno chlupocze
gówno historii

Pod powierzchnią
Gwiazdozbiory tak
nie działają? A przecież
Księżyc był jajkiem!

Cisza przed potopem
Czas się zapętla,
wyciskając z fabuły
smutną męską łzę

Dziewczyna, która zginęła
Śmiać się, gdy można
– drwina też jest bronią.
Umrzeć, gdy trzeba.

Kobieta, która przeżyła
Wiatr całuje mnie w twarz,
i kradnie cały mój świat.
Więc stworzę nowy.

Inwazja Zygonów
Kamera to broń:
przez nią twarze dalekich
stają się bliskie

Inwersja Zygonów
Człowiek i Zygon
– pudełka, co jak zawsze
większe są w środku

Nie zaśniesz już
Found footage i Mark
Gatiss? Dzięki, lecz wolę
iść spać – miłych snów

Zmierz się z krukiem
Z odległości ekranu
nie widać, co się mieści
w uderzeniu serca

Dar niebios
Okrężną ścieżką,
krusząc czaszki na piasek,
szedłem na skróty

Z piekła rodem
Mowy odpędzić
mogą wrogów; milczenie
obala rządy

Mężowie River Song
Być tutaj z tobą
słuchać naszej piosenki
i nie zasypiać


New Who guy, nieśmiało zapuszczający się w świat słuchowisk i powieści. Fan Russella T Daviesa, Slitheen i Dziewiątego Doktora. Czyta, ogląda seriale, pisze na Pulpozaur.pl i Wysznupane.blogspot.com.
  • William Fine

    Bezbłędne!

  • P2

    Właściwie tytuły odcinków też można by wpleść w to haiku