Że co? Że w tym tygodniu nie ma odcinka? Że jakieś napisy o dzikiej porze? Smacznego!

Z pewną dumą prezentuję długo obiecywane polskie napisy do filmu z 1996 roku – filmu, który mimo wszystko pokochały tysiące fanów, głównie ze względu na grającego w nim Paula McGanna…

Doctor Who the Movie był próbą wznowienia serialu po zdjęciu go z anteny w 1989 roku. Wyprodukowany przez stację FOX we współpracy z BBC Worldwide i dwiema innymi znanymi wytwórniami filmowymi miał premierę 12 maja 1996 w Kanadzie, a następnie w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Wznowienie serialu co prawda nie wyszło, bo jak wszyscy wiemy, doczekaliśmy się go dopiero w 2005 roku, co nie przeszkodziło McGannowi rozgościć się i zapisać na długo w pamięci fanów.

Lojalnie ostrzegamy – film ma prawie 20 lat. To jeszcze nie jest styl klasyków (one mają przynajmniej… styl), za to możecie spodziewać się szczytowych osiągnięć amerykańskiej filmografii lat 90… Sami zdecydujecie, co o nim myśleć – mimo wszystko warto się zapoznać, bo McGann jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych i ulubionych Doktorów. Nie wspominając oczywiście o stercie przygód w Expanded Universe – ale najpierw film. Zachwyćcie się aktorem i jego głosem, a sami będziecie chcieli sięgnąć po resztę.

Napisy tłumaczone przez Team Lierrestorm znajdują się TUTAJ. Adres do wysyłki ciastek podajemy po kontakcie przez formularz.


Ruda Burza. Redakcyjny Smok i specjalista od kontaktów z Zewnętrzem. Każdy jej głupi pomysł kończył się wielkim projektem (mniej lub bardziej udanym). Właściwie to nie oglądała zbyt wielu odcinków DW, ale wpadła w fandom i doktorowe trivia po uszy... i została na dobre.
  • Kati

    Khem, no i jakbyście chcieli wiedzieć skąd pomysł, że Doktor jest w połowie człowiekiem…

  • M.

    Dzięki wielkie, próbuje teraz poszerzyć moją znajomość z Doctorem o coś więcej niż te 9 nowych sezonów, więc film chętnie obejrzę :)

  • Przemek Turelski

    A jak się prezentuje fabuła tego filmu? O co w nim chodzi?

    • Gingerstorm

      Tak nie spoilerując ;D rzecz dzieje się na przełomie milenium, w wyniku chytrego podstępu powraca jeden z villainów Doktora, który korzystając z zamieszania powstałego wokół Nowego Roku chce odzyskać co ponoć jego i przy okazji zepsuć Ziemię. Doktor, oczywiście, spróbuje go powstrzymać, ale czy mu się uda? Haha!

  • Basia Kulawska

    Ja film obejrzałam jakiś miesiąc temu, na początku mnie nie wciągnął, ale gdy po regeneracji wkroczył McGann, to już po kilku scenach byłam zauroczona. Koniec końców, cokolwiek o filmie nie powiedzieć, gra McGanna jest bombowa. :) Faktycznie, po Jedenastym i Dwunastym, Ósmy plasuje się u mnie na trzeciej pozycji poznanych dotąd najlepszych Doktorów. Choć znam tak naprawdę jeszcze tylko Dziewiątego, Dziesiątego, War Doctora i troszkę Pierwszego. Ale mniejsza z tym. :) Wrażenia po filmie raczej na plus. :) Aż chce się sięgnąć po słuchowiska i inne ciekawe rzeczy, ale na razie brak czasu grozi śmiercią z niedospania, więc te „rzeczy” będą musiały poczekać.

  • Przemek Turelski

    A jak prezentują się efekty specjalne? Z jednej strony słyszałem, że budżet na ten film był większy niż budżet któregokolwiek sezonu doktora who. Z drugiej strony to film z roku 1996, wtedy efekty komputerowe nie były tak zaawansowane jak dziś. Mimo to jest wiele filmów i seriali z tamtego okresu (plus, minus), które pod względem efektów specjalnych nie wyglądają źle nawet dzisiaj. Przykłady? Sliders, Dziewczyna z komputera, Jurasic Park, Cube 1 i 2 i parę innych. Więc jak to w końcu jest z tymi efektami specjalnymi? Są znośne gdy film ogląda się teraz? Pytam, bo zastanawiam się czy go obejrzeć i nie jestem wciąż przekonany… A i druga sprawa, że nie mogę go znaleźć nigdzie w jakości HD (ani 720p, ani tym bardziej 1080), albo choćby nawet 576p, a ja poniżej 576p niczego nawet nie oglądam…

    • Mówiąc szczerze, to… wcale w tym filmie nie ma tak dużo efektów specjalnych. Nic traumatycznego nie rzuciło mi się w oczy, więc pod tym względem nie jest źle. Trochę gorzej jest z fabułą. ;) Ale mimo wszystko warto obejrzeć. Ósmy to Ósmy. :)

  • Likore

    Odnoszę wrażenie, że redakcja przeczytała mój komentarz pod SKARO 2 i zwrócić mojej pamięci honory T-T No i pewnie to, że w finale (Spoiler) pojawił się znów temat hybrydowatości Doktora (/spoiler). Z chęcią znów wrócę do czasów, gdy miałem 3 lata i widziałem postać opartą o budkę w pięknym monologu o innej galaktyce. Dziękuje :3

  • Pingback: Paul McGann o filmie z ’96 roku i powrocie serialu na antenę - Wszystko o serialu Doctor Who - Gallifrey.pl()