Doctor Who FAQ – 15 najważniejszych pytań zadawanych przez fanów Doktora

Słyszałeś kiedyś o „Doctor Who”, ale nie wiesz, o co chodzi?
Ktoś cię przekonał do zapoznania się z serialem, ale nie wiesz, jak to wszystko ogarnąć?

Zapraszamy do lektury odpowiedzi na 15 pytań dotyczących podstawowych kwestii związanych z „Doctorem Who”. To informacje w pigułce przeznaczone dla początkujących, ale uzupełnić swoją wiedzę mogą tutaj także ci, którzy od dawna znają Doktora. Niektóre punkty są dosyć oszczędne, inne z kolei trochę obszerniej opisują pewne zagadnienia. Zestawienie zostało przygotowane w taki sposób, by nie psuć zabawy tym, którzy chcieliby oglądać serial od samego początku, część informacji została więc ukryta – jeżeli spoilery ci niestraszne, kliknij na nie i przestaną być zamazane.

Gotowi? A więc…

SPIS TREŚCI
1. Doctor Who?            2. Fabuła             3. Niebieska budka
4. Jeden bohater, wielu aktorów          5. Jak wielu?       6. Kanon       7. Towarzysze
8. Mordercze pieprzniczki i inni wrogowie głównego bohatera
9. Długość serialu          10. Format serialu         11. Oglądanie serialu w Polsce
12. Zaginione odcinki         13. Od czego zacząć?              14. Co dalej?             15. Fandom

 

Doctor Who FAQ1. Czym jest „Doctor Who”?

Nazwa ta ma dwa znaczenia – węższe i szersze.

W znaczeniu węższym „Doctor Who” to przede wszystkim serial telewizyjny nadawany od listopada 1963 roku (uwzględniając 15-letnią przerwę w latach 1990-2004) przez BBC (British Broadcasting Corporation) – brytyjskiego nadawcę publicznego, a w zasadzie jego telewizyjną część. Ponieważ traktuje o podróżach w czasie, często klasyfikuje się go jako produkcję science-fiction, ale jego format pozwala poszczególne odcinki umiejscowić w różnorodnej konwencji – od nowej przygody, przez gotycki horror, aż po czarną komedię.

W szerszym kontekście „Doctor Who” to multimedialna franczyza (zbiór utworów na tej samej licencji – w tym przypadku BBC oraz autorów poszczególnych elementów fikcyjnego uniwersum przedstawionego w serialu) składająca się z czterech podstawowych grup:

  • audiowizualnej (serialu oraz opartych na nim innych serialach i filmach, w tym animowanych),
  • audio (słuchowisk i audiobooków),
  • literatury (powieści, nowel i opowiadań),
  • komiksu,

a także kilku mniejszych, takich jak gry komputerowe czy sztuki teatralne.

 

2. O czym jest „Doctor Who”?

Doctor Who FAQ„Doctor Who” opowiada o losach tajemniczego podróżnika w czasie znanego jako Doktor („Doctor Who” lub „Dr. Who” pojawiał się na liście płac do 1980 roku, ale poza kilkoma szczególnymi przypadkami nikt się tak do niego nie odnosi). Na początku nie wiemy o nim praktycznie nic oprócz tego, że przed kimś bądź przed czymś ucieka, przeżywając po drodze różne przygody. Dopiero po jakimś czasie poznajemy pierwsze szczegóły na temat jego pochodzenia.

3. Jak Doktor podróżuje w czasie?

Z pomocą umiejącego przemieszczać się w czasie i przestrzeni wehikułu o nazwie TARDIS (co stanowi skrót od „Time And Relative Dimensions In Space” – pisownia Tardis jest według wielu fanów uważana za błędną, ale zgodnie z brytyjskimi zasadami pisowni akronimów jest poprawna, choć rzadko spotykana w fandomie). TARDIS jest wymiarowo transcendentalny, co znaczy tyle, że „jest większy w środku niż na zewnątrz”. Jego wnętrze

istnieje w swoim własnym wymiarze. Zewnętrze TARDIS jest natomiast małe i wygląda jak brytyjska niebieska budka policyjna z lat 60. (nie, to NIE jest budka telefoniczna).
Wizerunek ten zaczął być utożsamiany z serialem do tego stopnia, że prawa do niego jakiś czas temu stały się własnością BBC.

Jest jeszcze jedna kwestia. TARDIS nie ma płci. To, jak odnosi się do swojego wehikułu główny bohater, jest kwestią całkowicie umowną, na przestrzeni lat zmieniały się zresztą jego poglądy na ten temat, można więc zwracać się do TARDIS w dowolnym rodzaju.

4. Dlaczego główny bohater jest grany w różnych odcinkach przez różnych aktorów?

Doctor Who FAQNa początku nadawania serialu Doktora grał mający wówczas na karku 55 lat William Hartnell. Niestety, w 1966 roku zaczął on poważnie podupadać na zdrowiu i stało się jasne, że nie będzie mógł dalej odtwarzać głównej roli. Ówczesny producent serialu zdecydował się więc obsadzić w roli młodszego aktora. Zmianę tę uwzględniono w fabule – gdy Doktor zostaje poważnie ranny, jego ciało ulega transformacji. Bohater zyskuje nowy wygląd, a do pewnego stopnia zmienia się również jego osobowość.

To właśnie dlatego fani odnoszą się do kolejnych wcieleń postaci (zwanych najczęściej inkarnacjami) numerując je w kolejności, w jakiej pojawiały się w serialu, np. odnosząc się do Czwartego czy Dziesiątego Doktora.

5. Jak wiele jest więc owych wcieleń Doktora?

Jest to dosyć trudne pytanie, gdyż Doktor był grany przez wielu aktorów w różnych mediach. Generalnie dzieli się ich na dwie grupy.

Pierwsza to tzw. oficjalne inkarnacje, które przez lata pojawiały w serialu (oraz jednym filmie telewizyjnym), a potem także w innych mediach. Jest to oficjalna, powszechnie uznawana klasyfikacja ustanowiona przez BBC. Zgodnie z nią dotychczas rolę tę odgrywało kolejno dwunastu aktorów: William Hartnell, Patrick Troughton, Jon Pertwee, Tom Baker, Peter Davison, Colin Baker, Sylvester McCoy, Paul McGann, Christopher Eccleston, David Tennant, Matt Smith oraz obecny Doktor, czyli Peter Capaldi.

Trzeba tutaj zaznaczyć, że do tej roli nie jest wybierany byle kto, a charyzma i doskonałe aktorstwo kolejnych odtwórców tej roli stały się jedną z przyczyn długowieczności serialu.

Drugą grupą są inkarnacje Doktora pojawiające się poza serialem, najczęściej jako parodia bądź na zasadzie „co by było, gdyby”. Nie są one uważane za „oficjalne”, ale są tak samo istotne, gdyż Doktor jest, jak każdy fikcyjny bohater, amalgamatem pewnych cech – może być odgrywany przez różnych aktorów w historiach osadzonych poza serialowym kontinuum, ale poruszających kwestie tak samo dla franczyzy wartościowe. Pomijając fakt, że „Doctor Who” nie ma kanonu. Tak jakby.

6. Co to jest kanon? I dlaczego „Doctor Who” go nie ma… tak jakby?

Kanon to materiał akceptowany jako „oficjalny” w danym uniwersum (franczyzie). Inaczej mówiąc, to z niego składa się „prawidłowa”, wymyślona i kreowana przez twórcę wizja uniwersum. Termin ten w światku fanów science-fiction jest kojarzony chyba najbardziej z wielopoziomowym kanonem „Star Wars”, który swego czasu odszedł do lamusa.

Z „Doctorem Who” kwestia ta jest jednak bardziej skomplikowana. W zasadzie należy tu mówić o kanonie na dwóch różnych płaszczyznach. Pierwsza to ta wydawnicza, czyli zbiór wszystkich utworów, które traktuje się jako „oficjalne”, oddzielając je przy okazji od wszelkiego fan-fiction. Biorąc pod uwagę fakt, że prawa do różnych elementów świata Doktora są rozdzielone na należące do BBC i do poszczególnych twórców, do owych „oficjalnych” materiałów zaliczamy wszystkie utwory, które zostały wydane:

  • przez BBC – posiada ona prawa do tytułu, koncepcji serialu, postaci Doktora i TARDIS oraz szeregu elementów autorstwa jej etatowych pracowników (wyjątkiem jest New Who – BBC posiada prawa do wszystkich nowych elementów, które pojawiły w kontynuacji serialu produkcji BBC Wales),
  • przez wszelkie podmioty posiadające licencję przyznaną przez Korporację – najważniejsze przykłady to chyba Big Finish Productions, Virgin Publishing i Panini,
  • za pozwoleniem autora dzierżącego prawa autorskie do elementu świata Doktora (najczęściej postaci), który pojawił się wcześniej w utworze wydanym na licencji – przy czym chodzi tu o twórców niebędących etatowymi pracownikami BBC, takich jak Terry Nation czy Chris Boucher. Wyjątkiem jest New Who – patrz wyżej.

Co oczywiście nie stanowi o tym, że każdy utwór bez licencji to fan-fiction. Istnieje bowiem grupa kilkunastu antologii opowiadań i kilku powieści, które zostały wydane poza parasolem BBC w celach charytatywnych. Warto po nie sięgnąć choćby dlatego, że zawierają one nowe dzieła autorstwa znanych pisarzy przygód Doktora, aktorów i innych twórców serialu, ale także młodych i obiecujących twórców, którzy potem pracowali także przy komercyjnych wydawnictwach. Kompletną listę owych wydawnictw znajdziecie na TARDIS Index File.

Doctor Who FAQ

Drugą płaszczyzną kanonu jest narracja, czyli zbiór jedynych słusznych i prawidłowych postaci, wydarzeń i innych elementów świata Doktora. Tutaj pojawia się problem, gdyż często różne media na licencji przedstawiają różne wersje tych elementów, przykładowo Doktor bierze w dwóch swoich przygodach udział w tym samym wydarzeniu historycznym, którego przebieg jest w każdym utworze inny, najczęściej wzajemnie się wykluczający. W tym zakresie „Doctor Who” jest w o tyle szczególnej sytuacji, że do ustalenia kanonu na tej płaszczyźnie potrzebna jest decyzja konkretnego autorytetu. BBC takiej decyzji nigdy nie podjęło i raczej już nie podejmie, a to przede wszystkim z jednego konkretnego powodu – serial nigdy nie miał jednego twórcy, który byłby odpowiedzialny za każdy szczegół wizji świata przedstawionego. Z jednej strony za pierwotny jego kształt odpowiedzialna jest nie jedna, ale aż sześć (!) osób (Verity Lambert, Sydney Newman, Donald Wilson, C. E. Webber, Anthony Coburn i David Whitaker), natomiast z drugiej – kolejni twórcy serialu nigdy nie bali się ignorować elementów wcześniej ustalonych, by budować na ich miejscu ciekawsze koncepty. To ostatnie zresztą jest jednym z elementów, które przyczyniły się do długowieczności serialu. Interesującym przypadkiem jest np. istnienie w tym uniwersum trzech różnych wersji upadku mitycznej Atlantydy, z czego aż dwie były tematem telewizyjnych przygód Doktora.

Wypływa z tego wniosek, że „Doctor Who” dysponuje kanonem na płaszczyźnie wydawniczej (czyli wszystkie utwory wydawane na licencji „się liczą”), ale nie dysponuje kanonem na poziomie narracyjnym (wszystkie elementy zawarte w utworach na licencji są tak samo ważne, nawet jeśli część z nich się wzajemnie wyklucza).

Dochodzą tutaj jeszcze dwa problemy, o których należy dla porządku wspomnieć. Co, jeżeli jakiś element fabularny nie został wspomniany w historii, a pochodzi z innego źródła – wypowiedzi autora bądź publikacji niemającej formy narracyjnej? To chyba zależy tylko od punktu widzenia, choć skoro mamy do czynienia z wydawnictwem na licencji lub osobą powiązaną z BBC, można się skłaniać do uznania tego typu informacji. Inną kwestią jest szereg utworów, które z różnych przyczyn są przez BBC separowane od oficjalnego „kontinuum” serialu: filmy z Peterem Cushingiem i Dalekami z lat 60., nakręcony na 30-lecie serialu Dimensions In Time, skecz The Curse of Fatal Death czy animowane podcasty Death Comes To Time i Scream Of The Shalka. Nie można się im oczywiście dziwić, bo mają ku temu powody, jest jednak małe „ale”. Autorzy piszący dla innych niż telewizja mediów zdążyli już w różny sposób wprowadzić owe historie z powrotem do świata Doktora, czy to pod postacią snów, czy też alternatywnych rzeczywistości lub linii czasowych. Zainteresowanych zapraszam do zapoznania się z takimi utworami jak Unnatural History, Tomorrow Windows czy Zagreus.

Infinite

 

Z tym wszystkim często nie zgadzają się fani. Ci chyba nigdy nie przyjmą do wiadomości niecodziennej natury kanonu „Doctora Who”, więc przez lata pojawiła się cała masa stanowisk na temat tego, co się do niego zalicza, a co nie. Najpopularniejszym przypadkiem jest oczywiście akceptacja wyłącznie wydarzeń z serialu i wywalanie do innego worka pozostałych utworów. Zaoszczędza to pewnie sporo czasu, ale przez ten zabieg traci się całą frajdę poznawania opowieści z innych mediów, szczególnie, że tworzą je najczęściej ludzie, którzy oglądali serial w młodości, kochają go tak samo jak my i, co trzeba jednak przyznać, często piszą lepsze i ciekawsze rzeczy niż te, które pojawiają się w serialu. A jeżeli ten worek ktoś nazwał Expanded Universe, to jest to też tylko i wyłącznie jego sprawa, bo skoro BBC nie ustaliło, co jest ważniejsze, to jakie my mamy do tego prawo? No i pozostają jeszcze radykałowie wysuwający najdziwniejsze stanowiska. Choćby tacy, którzy uznają wcielenie Richarda E. Granta z webcastu Scream Of The Shalka jako jedyną „kanoniczną” dziewiątą inkarnację Doktora, w związku z czym uważają New Who za alternatywny wszechświat czy „co by było, gdyby”. Cokolwiek, byle nie kanon. Oh dear, dear, dear…

A jeżeli całość problemu kanonu w „Doctorze Who” dalej sprawia komuś z was problem, to sprowadzę go do wypowiedzi mojej redakcyjnej koleżanki: „Wyobraź sobie, że jest kilka wersji tych samych zdarzeń, kilka linii czasowych i kilka różnych punktów widzenia, które pomimo wzajemnego wykluczania się, w wielu aspektach są jednakowo prawdziwe”. Kanon w „Doctorze Who” to matryca dająca nieskończone możliwości tkania historii. W gruncie rzeczy mamy przed sobą najlepszą w historii popkultury antologię, wyjątkową o tyle, że gdzieś w jej centrum zawsze znajduje się niebieska budka policyjna i podróżujący nią bohater o tysiącu twarzy.

7. Czy Doktor podróżuje samotnie?

Zdarza mu się, ale najczęściej nie. Doktor ma zwyczaj zabierania ze sobą w podróż – celowo, przez przypadek bądź na skutek działania sił trzecich – najróżniejsze osoby zwane powszechnie towarzyszami, rzadziej asystentami. Pełnią oni najczęściej rolę punktu odniesienia dla odbiorców przygód Doktora, ale są przede wszystkim pełnokrwistymi postaciami, rozwijanymi jeśli nie w serialu, to w innych mediach. Często są to młodzi ludzie ze współczesnej (z perspektywy odbiorcy) Ziemi, ale z głównym bohaterem podróżowało multum postaci pochodzących z najrozmaitszych epok, miejsc, ras czy cywilizacji. I tak w TARDIS dotychczas podróżował m.in. średniowieczny rycerz sir Justin, mechaniczny pies K-9 czy mówiący ludzkim głosem pingwin (!) – Frobisher. Pasażerowie TARDIS przychodzą i odchodzą, dzięki czemu w różnych mediach pojawiło się jak dotychczas około 120 towarzyszy Doktora.

Doctor Who FAQ

8. Czy Doktor w każdym odcinku walczy z tymi… pieprzniczkami?

To Dalekowie – najbardziej znani (i być może najważniejsi) wrogowie Doktora, futurystyczna, skrajna wersja nazistów i tak samo jak Doktor czy TARDIS – stanowiąca symbol brytyjskiej popkultury. Przechodząc do sedna – nie. Doktor praktycznie w każdej swojej przygodzie potyka się z czymś bądź z kimś innym, jednak wielu jego adwersarzy czy spotkanych wcześniej potworów powraca go nękać (często z powodu ich popularności) w innych przygodach. Poza Dalekami do najbardziej znanych wrogów Doktora można zaliczyć: Mistrza (pochodzącego z tej samej rasy co Doktor renegata będącego dla niego tym, kim dla Sherlocka Holmesa jest profesor Moriarty), Cybermenów (będących, analogicznie do Daleków, ekstremalną wersją komunistów), jaszczuropodobnych Lodowych Wojowników (rodowitych mieszkańców Marsa), kochających wojnę Sontaran, zmiennokształtnych Zygonów, przypominające statuy Płaczące Anioły czy tajemniczych, ubranych w garnitury obcych zwanych Ciszą. Należy tutaj podkreślić, że „Doctor Who” dysponuje chyba najbardziej różnorodną mieszanką pomysłowych czarnych charakterów, ras i potworów w historii science-fiction. I jeszcze jedno – nie Dejlekowie, tylko po prostu Dalekowie (Dah-lek). ;)

Doctor Who FAQ

9. Jak długo istnieje „Doctor Who”?

Pierwszy odcinek wyemitowano 23 listopada 1963 roku. Serial na ekranach brytyjskich telewizorów gościł przez 26 sezonów różnej długości – na które składają się przygody siedmiu pierwszych „oficjalnych” inkarnacji Doktora zebranych w ponad 150 tzw. historii (za granicą nazywanych „serialami”) i ponad 500 odcinków – by z różnych powodów zakończyć się pierwotnie pod koniec 1989 roku. Te pierwsze trzy dekady serialu nazywane są powszechnie erą „Classic Who”, w Polsce funkcjonuje w odniesieniu do nich termin „klasyki”.

Potem nastąpiły tzw. dzikie lata, w trakcie których „Doctor Who” rozwijał się w innych mediach, a serial dorobił się dość niefortunnego odcinka na swoje 30-lecie oraz dwukrotnie próbował wrócić do telewizji, pierwszy raz w 1996 roku. BBC i amerykańska stacja Fox wspólnymi siłami wyprodukowały wtedy film telewizyjny z Paulem McGannem w roli ósmej inkarnacji Doktora. Film miał być pilotem swego rodzaju amerykańskiego rebootu serialu – plany te spełzły na niczym, ale film stał się pełnoprawnym odcinkiem i integralnym elementem serialu. W końcu w sierpniu 2003 roku, dzięki staraniom wielu osób, podjęto decyzję o wznowieniu i kontynuowaniu serialu w nowym formacie.

W marcu 2005 przystąpiono do emisji nowego sezonu serialu (tym razem produkowanego przez BBC Wales – walijską gałąź BBC), w którym rolę dziewiątej inkarnacji Doktora zagrał Christopher Eccleston. Ta nowa era w historii serialu znana jest potocznie jako „New Who”. Serial w odnowionej formie odniósł spory sukces, w kolejnych latach przedstawiając nam kolejne wcielenia głównego bohatera oraz triumfalnie świętując swoje 50-lecie w 2013 roku. Na wiosnę 2017 roku rozpocznie się 10. seria. Jest to trzecia, w której Peter Capaldi wcieli się w główną rolę.

Na koniec należy podkreślić, że New Who nie jest rebootem, tylko kontynuacją serialu. To wciąż jeden i ten sam serial – ma po prostu inny format, który zresztą zmieniał się już wcześniej.

10. Jaki jest więc format serialu? O co chodzi z tymi sezonami, seriami i serialami?

Doctor Who FAQ

Przede wszystkim pierwsze 26 sezonów serialu miało inny format niż ich kontynuacja rozpoczęta w 2005 roku. Każda historia czy też przygoda Doktora była podzielona na kilka (od jednego do czternastu), trwających zazwyczaj 25 minut odcinków. Każdy odcinek (oprócz ostatniego w danej historii) kończył się cliffhangerem, a kolejny go powtarzał oraz rozwiązywał. Owe historie są za granicą nazywane zwyczajowo „serialami”, ale w Polsce tego terminu używa się rzadko, gdyż to słowo w naszym języku ma inne, bardziej ogólne znaczenie. Dlatego też często mówimy, że klasyki składają się z kilkuczęściowych odcinków lub używamy popularnego wśród starszych fanów z Polski terminu „cykl”. Zagraniczni fani uznaliby to za błąd, ale w Polsce jakoś musimy o tym rozmawiać nie wchodząc w niejednoznaczną terminologię. ;) W skład każdego sezonu wchodziło od czterech do dziesięciu historii.

W kolejnych erach Classic Who następowały zmiany formatu, odznaczającego się w każdej z nich inną długością odcinków i sezonów, ilością historii w sezonie, chromatycznością obrazu czy czasem nadawania. Poniżej pozwoliłem sobie zamieścić małą charakterystykę owych zmian.

  • Każdy z pierwszych 6 sezonów serialu składał się z około 40 odcinków podzielonych na 7-10 historii. Odcinki wchodzące w skład 25 pierwszych historii miały indywidualne tytuły, potem każda kolejna przygoda miała ogólny tytuł, a jej odcinki były po prostu częściami. Poza tym serial w latach 60. był kręcony monochromatycznie, czyli jest czarno-biały.
  • Sezon 7 z roku 1970 był rewolucyjny – serial nie tylko zaczęto kręcić w kolorze, ale także zmniejszono liczbę odcinków w sezonie z około 40 do 26, co wpłynęło pozytywnie na wiele aspektów „Doctora Who”. Z drugiej strony sezon miał tylko 4 historie – jedną 4-odcinkową i trzy liczące aż 7 części.
  • W sezonie 8 ustalono format właściwy dla całej ery Trzeciego Doktora granego przez Jona Pertweego – dwie 4-częściowe przygody i trzy 6-odcinkowe.
  • Każdy sezon Czwartego Doktora składał się z pięciu 4-odcinkowych przygód oraz sześcioodcinkowego finału – poza sezonami 12 i 18 (pierwszym i ostatnim tej inkarnacji).
  • Wyemitowany w roku 1980 sezon 18 rozpoczął kolejne eksperymenty z formatem serialu (co raczej przyniosło więcej strat niż korzyści). Finałowy sezon z Tomem Bakerem składał się z siedmiu 4-częściowych historii.
  • Sezony 19-21 składały się zazwyczaj z sześciu 4-odcinkowych opowieści i jednej 2-częściowej. Co jednak ważniejsze, po raz pierwszy serial nadawano dwa razy w tygodniu, w poniedziałki i wtorki, a nie tradycyjnie w sobotni wieczór, co mocno odbiło się na jego oglądalności.
  • Po małym eksperymencie z poprzedzającego go roku, w sezonie 22 zmniejszono liczbę odcinków do 13, ale trwały one teraz 45 minut. Jednocześnie serial wrócił do sobotniej pory emisji.
  • Po kontrowersjach wywołanych przez pierwszy sezon z Colinem Bakerem, serial wrócił do telewizji po 18-miesięcznej przerwie w nowym formacie – wyemitowano czternaście 25-minutowych odcinków. Była to zarazem jedna historia (najdłuższa w dziejach „Doctora Who”), ale podzielona na cztery segmenty – historie połączone jednym wątkiem przewodnim.
  • Trzy ostatnie sezony przed pierwotnym zakończeniem serialu liczyły po 14 odcinków i cztery historie – dwie 3-odcinkowe i dwie 4-odcinkowe.

Kontynuacja serialu produkcji BBC Wales to natomiast 13-odcinkowe sezony, w których większość odcinków to pojedyncze przygody, z okazjonalnymi dwuczęściowymi historiami (wyjątkiem jest tutaj finał sezonu 29). Odcinki mają indywidualne tytuły (poza ostatnią przygodą Dziesiątego Doktora) oraz trwają zazwyczaj około 45 minut, poza odcinkami świątecznymi i specjalnymi, które mogą trwać od 60 do 75 minut. Odcinki świąteczne stały się integralną częścią serialu i są nadawane 25 grudnia. 8 seria była pierwszą, która liczyła 12 odcinków.

Dla rozróżnienia oryginalnych sezonów i ich kontynuacji, BBC zaczęło w 2005 roku numerować sezony od początku, nazywając je seriami. Starsi fani jednak dalej nazywają je sezonami, kontynuując numerację od 27. wzwyż. Terminów można w ten sposób używać zamiennie, jednak tylko dla odcinków produkowanych od 2005 roku. Dlaczego? Na przykład pierwsza seria z Mattem Smithem jako Doktorem to seria 5 lub sezon 31, jednak już sezon 5 to odcinki z Patrickiem Troughtonem z lat 1967-1968, w związku z czym nazywanie sezonem piątym serii 5/sezonu 31 może wprowadzić w błąd fanów znających także „Classic Who”.

11. Jak i gdzie mogę oglądać obecnie „Doctor Who” w Polsce?

Doctor Who FAQ

Najnowsze odcinki serialu mają w Polsce premierę na kanale BBC Entertainment, zazwyczaj kilka dni po brytyjskiej premierze na BBC One, gdzie tradycyjnie ma to miejsce w sobotę (poza odcinkami świątecznymi). Zmianie uległo to wraz z premierą 9 serii, która została wyemitowana kilka miesięcy po brytyjskiej premierze na BBC HD. Wyemitowane już odcinki New Who regularnie pojawiają się u nas na antenie kanału BBC HD, a w przeszłości można było je zobaczyć także w TVP2 czy AXN. 9 seria została również wyemitowana na antenie Filmbox Extra HD. Warto skorzystać tu z pomocy serwisu This Week In Doctor Who, który zbiera informacje o przeszłych i przyszłych datach i antenach emisji serialu na całym świecie.

Większość przygód Doktora jest także dostępna na DVD, a w przypadku ostatnich sezonów również na Blu-ray (wyjątkiem w kwestii dostępności są tutaj tzw. zaginione odcinki). W polskiej wersji językowej dostępne były seria 1  i pierwsza część serii 6. Od 2016 roku na platformie Netflix jest dostępna 5 seria oraz kolejne, z napisami bądź lektorem do wyboru.

Nie mogę też nie wspomnieć o naszej stale powiększającej się bazie z napisami. ;)

12. No właśnie. Słyszałem, że część starszych odcinków „Doctor Who” przepadła w jakimś… wypadku?

Doctor Who FAQ

Niestety tak. W latach 70., kiedy nikomu nie śniły się jeszcze powtórki czy choćby magnetowidy, władze BBC doszły do wniosku, że nie opłaca im się przetrzymywać ton archiwalnych programów na taśmach, które wówczas jako nośnik były droższe niż materiał na nich zawarty. Zaczęto więc niszczyć stare taśmy bądź nagrywać na nich nowe programy, w efekcie kasując na zawsze większość pozycji ramówkowych z tej epoki. Wśród nich znalazła się ogromna liczba odcinków z pierwszych 11 sezonów „Doctora Who”, w tym wszystkie z lat 60. (W rzeczywistości były to dwie osobne czystki dokonane z różnych powodów, ale to już materiał na dłuższy tekst…)

Na szczęście w połowie tej samej dekady z wielu powodów opamiętano się i specjalnie powołana do tego celu sekcja BBC rozpoczęła poszukiwanie oraz odzyskiwanie czego tylko się dało. Poszczególne odcinki trafiały do archiwum przede wszystkim dzięki prywatnym kolekcjonerom czy zagranicznym stacjom telewizyjnym, które nabyły poszczególne odcinki od BBC. Należy zwrócić uwagę, że zdecydowana większość to nie oryginalne taśmy, ale gorszej jakości kopie. Do dziś w BBC Archive brakuje 97 odcinków „Doctora Who”. Niektóre historie, np. „Marco Polo”, przepadły w całości. W innych przypadkach są to pojedyncze części pojedynczych opowieści.

Szczególnym przypadkiem są tutaj odcinki z Trzecim Doktorem z lat 70, które były często odzyskiwane jako monochromatyczne kopie. Jeden z najbardziej znanych przypadków to Mind of Evil, które przez dwie dekady można było obejrzeć tylko w wersji pozbawionej koloru. W 2013 roku przywrócono go jednak we wszystkich odcinkach z Jonem Pertweem i rzeczony problem jest już historią.

Na szczęście fani Doktora mogli przez lata poznawać zaginione odcinki na różne sposoby.Doctor Who FAQ

  • Już w latach 60. wydawnictwo W.H. Allen (a potem Virgin Publishing) zaczęło wydawać książkowe nowelizacje telewizyjnych historii, w tym także tych zaginionych. Pozycje te były pisane często przez autorów oryginalnych scenariuszy i często nadawały poszczególnym opowieściom dodatkowej głębi, ale przede wszystkim umożliwiały zapoznanie się z przygodami bohatera, które pierwotnie miały być wyemitowane tylko raz.
  • Fani co prawda dawniej nie mogli rejestrować odcinków w dobrej jakości, ale dzięki ich staraniom BBC nabyło nagrania audio wszystkich odcinków z lat 60. Korporacja zaczęła potem wydawać zremasterowane wersje owych nagrań w postaci słuchowisk z łączącą sceny narracją aktora, który odgrywał w danej historii jedną z głównych postaci. Potem (zanim zaczęły ukazywać się na DVD) uczyniono tak z większością klasycznych odcinków.
  • Owe nagrania dźwiękowe, a także ocalone fragmenty filmu i zdjęcia kadrów wykonywane unikatową techniką przez legendarnego fana Johna Curę (tzw. telesnaps) zaczęły być wykorzystywane przez różnych zapaleńców do tworzenia fanowskich rekonstrukcji zaginionych odcinków. Najpopularniejsze z nich, autorstwa Loose Canon Productions, są wzbogacone o dodatkowe efekty, animację komputerową, a czasem nawet specjalnie nakręcony na potrzeby rekonstrukcji materiał z aktorami i odpowiednimi rekwizytami.
  • Jakiś czas temu BBC zaczęło wydawać na DVD historie, które są kompletne przynajmniej w połowie, zastępując zaginione odcinki w pełni animowanymi rekonstrukcjami. Jak dotąd ukazały się wszystkie z nich poza The Underwater Menace oraz kilkoma przypadkami, takimi jak The Crusade czy The Web of Fear, które uzupełnione są prostymi rekonstrukcjami na bazie telesnaps.

Poszukiwania zaginionych odcinków trwają nadal. Ich efektem było m.in. zwrócenie do Archiwum w 2013 roku 9 odcinków z Patrickiem Troughtonem, które znaleziono na stacji kolejowej w Nigerii. Daje to nadzieję, że w kolejnych latach pojawi się ich więcej, choć są pewne odcinki, których może to nigdy nie spotkać, m.in. pierwszy w historii serialu odcinek świąteczny, The Feast Of Steven, który nigdy nie był sprzedawany przez BBC zagranicznym nadawcom.

13. Chyba już wiem wszystko, żeby zacząć oglądać, tylko… od czego ja mam zacząć?

34 sezony robią swoje, więc faktycznie można na początku zdębieć. Temat był już poruszany w artykułach z różnych źródeł, tutaj przeczytacie więc syntezę podpartą doświadczeniem autora. Jak już zdążyliście zauważyć, „Doctor Who” ma to do siebie, że co jakiś czas zmienia się nie tylko aktor odgrywający główną rolę, ale także producent, a co za tym idzie również ekipa produkcyjna czy ogólna koncepcja całego serialu. Dzięki temu zatwardziali fani nie mogą narzekać na nudę, a nowym dosyć łatwo zacząć swoją przygodę z Doktorem. Wiele jest odpowiednich sposobów, by zacząć, ja jednak przedstawię tutaj pięć najpopularniejszych dróg kariery fana „Doctor Who”.

Zacznijmy od tego, którego bardzo nie lubię – wybiórczego oglądania co lepszych przygód poszczególnych inkarnacji Doktora. Niniejsze zestawienie to wybór dwóch (czasem jednej) historii dla każdego oficjalnego wcielenia, przy czym wybrałem te kompletne, możliwie krótkie i wolne od spoilerów. Jest to też w wielu miejscach dość subiektywne zestawienie, więc jeżeli macie wątpliwości, to możecie zweryfikować poniższą listę ze znajomym, doświadczonym fanem.

  • Pierwszy Doktor – The Aztecs (1964), The Romans (1965), warto też zobaczyć pierwszy odcinek serialu – An Unearthly Child
  • Drugi Doktor – The Tomb of the Cybermen (1967), The Mind Robber (1968) (ten drugi jako pierwszy jeżeli lubi się… surrealizm?)
  • Trzeci Doktor – Terror Of The Autons (1971), Day of the Daleks (1972)
  • Czwarty Doktor – The Robots of Death (1977), City of Death (1979)
  • Piąty Doktor – Kinda (1982) , Caves of Androzani (1984)
  • Szósty Doktor – Vengeance on Varos (1985), The Two Doctors (1985) (tu jednak ostrzegam – obie historie są dosyć… brutalne)
  • Siódmy Doktor – Remembrance of the Daleks (1988), The Curse of Fenric (1989)
  • Ósmy Doktor – film telewizyjny z 1996 roku (jeśli już naprawdę muszę… ta inkarnacja Doktora to każde medium, tylko nie telewizja… pomijając oczywiście) The Night of the Doctor (2013)
  • Dziewiąty Doktor – Dalek (2005), The Empty Child / The Doctor Dances (2005)
  • Dziesiąty Doktor – The Human Nature / The Family of Blood (2007), Silence in the Library / Forest of the Dead (2008)
  • Jedenasty Doktor – The Eleventh Hour (2010), The Doctor’s Wife (2011)
  • Dwunasty Doktor – Listen (2014),  Flatline (2014)

Doctor Who FAQ

Można oczywiście postawić na oglądanie serialu od początku, czyli pójść na całość i zacząć od pierwszych sześciu sezonów z lat 60. To opcja dla tych, którzy lubią czarno-białe seriale lub źle się czują z tym, że śledzą przygody Doktora od środka. W tym wypadku trzeba wziąć pod uwagę kilka czynników.

  • Wszystkie odcinki „Doctor Who” wyemitowane do roku 1969 są czarno-białe (wbrew wszelkim legendom żaden z nich nie był oryginalnie kręcony w kolorze).
  • Za pieniądze z abonamentu BBC nie mogło sobie pozwolić na ramówkę trwającą dłużej niż 8 godzin, a co dopiero na dobre efekty specjalne i rekwizyty. O grafice komputerowej nikt nie słyszał, a jako że każdy odcinek miał być wyświetlony tylko raz, nikt nie zwracał uwagi na małe wpadki, których nie wychwyci oko widza spożywającego serial jako dodatek do sobotniej herbatki. Toteż istotne jest, aby nie zrażać się do tego, co często widzimy na ekranie, szczególnie, że już wtedy BBC robiło coś nowatorskiego jak na status medium, którym wówczas było. Pamiętajmy, że „Doctor Who” to kawał historii rozwoju telewizji, a w szczególności seriali SF.
  • Scenariusze niektórych historii cierpią czasem na rozłożenie ich akcji na zbyt wiele odcinków, co jest ewidentne np. już w pierwszej opowieści o Dalekach.  Długość może tu być często problemem, w takich przypadkach warto więc rozłożyć sobie seans na kilka dni.
  • Tak jak już zostało to wcześniej wspominane, 97 odcinków z pierwszych sześciu sezonów dalej ma status zaginionych, mimo to historie niekompletne w mniej niż połowie (poza The Underwater Menace) zostały wydane na DVD z animowanymi rekonstrukcjami (DVD posiadają angielskie napisy). W przypadku pozostałych zaginionych seriali musimy jednak wybrać inne medium. Tu muszę zmartwić osoby, które chcą poznać je w postaci nowelizacji lub nagrań audio – te pierwsze są ogólnie dostępne chyba tylko w postaci nieoficjalnych e-booków, zdobycie drugich natomiast jest bardzo trudne nawet w Wielkiej Brytanii. Najtańszym rozwiązaniem są oczywiście rekonstrukcje, zwłaszcza te od Loose Canon Productions – niegdyś rozprowadzane na kasetach VHS, dziś ogólnodostępne w internecie (choćby na youtube). Niestety strona LC jakiś czas temu padła, a szkoda, bo znajdowało się tam wiele materiałów pomagających zrozumieć, z czym mamy do czynienia. Do wszystkich odcinków oczywiście dostępne są napisy w języku angielskim, ale muszę ostrzec, że synchronizacja nie jest najlepsza (więc błagajcie Lierre o napisy, hehehe…).

Doctor Who FAQ

Łatwiejszy start z Classic Who to oczywiście rozpoczęcie od 7 sezonu. Serial przeżył wtedy mały reset. Co to oznacza? Nowego Doktora, nową towarzyszkę, zmianę scenerii i założeń serialu na kilka sezonów.

  • Przez ten i kolejne sezony Doktor przebywa na Ziemi okazjonalnie odbywając wycieczki na inne planety, a do tego mamy tutaj mniej-więcej stałą obsadę kilku innych postaci. Dopiero potem serial wraca na swoje standardowe, wędrowne tory.
  • Łatwiej zaznajomić się więc z postacią Doktora, który w swej trzeciej inkarnacji jest bardziej user-friendly niż w poprzednich wcieleniach.
  • Po raz pierwszy w historii serialu (potem taki zabieg powtórzy się w 1996, 2005 i 2010 roku) towarzysz nie był obecny przy zmianie inkarnacji Doktora, więc na świeżo poznaje nowego Doktora, a my razem z nim. To znaczy – z nią.
  • Od 2013 roku wszystkie odcinki powstałe po roku 1969 (poza jednym szczególnym przypadkiem, o którym napisze w osobnym artykule) dostępne są w kolorze. Oczywiście chodzi tu o DVD, bo większość stacji z prawem do emisji Classic Who posiada jeszcze czarno-białe wersje seriali, których oryginalne taśmy zostały zniszczone przez BBC we wspomnianym już okresie.
  • Pierwsza historia z Trzecim Doktorem, Spearhead from Space, była z powodu strajku w całości nakręcona na filmie (w przeciwieństwie do standardowej mieszanki taśmy video w studiu i filmu w plenerze), co powinno jeszcze bardziej ułatwić pierwszy seans. Dzięki temu jest to także jedyna klasyczna historia wydana w HD na Blu-Ray.
  • Era Jona Pertweego (lata 1970-1974) to jeden z najlepszych okresów w historii serialu, więc nie ma chyba nic lepszego, jak zacząć poznawanie „Doctora Who” właśnie od 7 sezonu.

Doctor Who FAQ

Większość młodego pokolenia fanów „Doctor Who”, tak jak autor tego artykułu, wybrało ścieżkę najrozsądniejszą, czyli oglądanie serialu od 1 serii New Who z 2005 roku. Tak jak w 1970 roku, tutaj też mamy nową inkarnację Doktora, nową towarzyszkę i start świeższy niż kiedykolwiek. BBC Wales i ówczesny producent wykonawczy zadbali, by nie zrazić nowych widzów i aby zacząć oglądać nowe serie nie musimy wiedzieć absolutnie nic o poprzednich perypetiach głównego bohatera. W dodatku co sezon mamy główny wątek w różny sposób łączący odcinki z danej serii, oraz dodano dodatkowe tło fabularne

, które jest punktem wyjściowym dla całego New Who. Pojawia się także po raz pierwszy używana na szeroką skalę grafika komputerowa – co prawda w serii 1 pachnie ona jeszcze brakiem doświadczenia BBC w tym zakresie, ale potem wszystko ulega znacznej poprawie. Tak samo z poszczególnymi odcinkami – o ile pierwsze mogą nie zachwycić zatwardziałych fanów science-fiction, tak od szóstego odcinka całość nabiera rumieńców. A potem jest jeszcze lepiej. Nie polecam natomiast rozpoczynania od przygód kolejnej inkarnacji Doktora, granej przez Davida Tennanta – jego Doktor jest być może bardziej user-friendly i dzięki niemu serial stał się znowu niesamowicie popularny, ale w jego pierwszym sezonie pojawiają się wątki z poprzedniego i można się pogubić.

Doctor Who FAQ

Ostatnim i chyba najbardziej przystępnym dla nowych widzów sposobem poznawania serialu jest oczywiście rozpoczęcie od 5 serii i przygód Jedenastego Doktora. Serial znowu zaliczył mały reset* – nowy Doktor, nowa towarzyszka oraz, przede wszystkim, nowa ekipa produkcyjna na czele z producentem wykonawczym Stevenem Moffatem, który był autorem sporej ilości najlepszych odcinków poprzednich serii. I jest trollem. Do tego serial jest już w tym momencie przystępniejszy, posiada świetne efekty specjalne i ciekawą muzykę, a cała era Jedenastego Doktora jest jedną wielką historią rozłożoną na trzy sezony. Jeżeli już przy tym jesteśmy – gdy dojdziecie do odcinka The Name of the Doctor (finału 7 serii), to warto się cofnąć i obejrzeć New Who od początku. Wtedy zdecydowanie lepiej ogląda się kolejne przygody, zwłaszcza odcinek wyemitowany z okazji 50-lecia serialu.

*Era ta co prawda porusza dosyć mocno jeden element z przygód Dziesiątego Doktora

, ale jest on podany w taki sposób, że nie przeszkadza to kompletnie w oglądaniu.

Doctor Who FAQ

A jeżeli kreacja Matta Smitha jako Doktora w The Eleventh Hour (pierwszym odcinku 5 serii) was nie przekona, to już sam nie wiem, co byłoby w stanie tego dokonać.

14. A jak już wszystko obejrzę? Lub np. serial mi się znudzi? Co z tymi innymi mediami?

Niedługo w serwisie pojawią dłuższe teksty na ten temat, tymczasem postaram się choć trochę go przybliżyć.

Doctor Who FAQ

Zacznijmy od wszelkich seriali i filmów. Tych w uniwersum „Doctor Who” nie ma aż tak wiele, choć powstawały już od początku istnienia franczyzy. W połowie lat 60. twórca Daleków licencjonował prawa do nich amerykańskiemu studiu Amicus Productions (co ciekawe – położonego na terenie Wielkiej Brytanii), dzięki czemu powstały dwie filmowe adaptacje serialowych opowieści z pieprzniczkami, w których Doktor jest człowiekiem zwącym się Dr. Who. W 1980, roku na fali popularności K-9, cybernetycznego psa Doktora, powstał pilot serialu K-9 and Company, w którym towarzyszyła mu chyba nawet bardziej popularna Sarah Jane Smith. Serial się jednak nie przyjął i obie postacie doczekały się swoich własnych przygód dopiero w pierwszej dekadzie XXI wieku w postaci pięciu serii Sarah Jane Adventures oraz australijskiego K-9. Z nowszych produkcji trzeba jednak przede wszystkim wspomnieć o Torchwood – to przeznaczona dla trochę starszego widza produkcja o przygodach popularnego kapitana Jacka Harknessa i jego współpracowników z Torchwood Three, czyli walijskiego odłamu tajnej organizacji powołanej przez królową Wiktorię w drugim odcinku 2 serii New Who. 1 października 2015 roku zapowiedziano, że uniwersum Doktora rozrośnie się o nowy serial. Tą produkcją jest Class, ośmioodcinkowa seria, która zadebiutowała 22 października 2016. Serial opowiada o uczniach Coal Hill, którzy z pomocą swojej nauczycielki walczą z różnymi zagrożeniami. Ta misja została im powierzona przez Dwunastego Doktora, który pojawił się gościnnie w pierwszym odcinku serii. Póki co nie wiemy czy serial zadebiutuje w Polsce.

D tego należy wymienić także kilka webcastów (animowanych historii w odcinkach) oraz całą masę produkcji wytwórni BBV i Reel Time Pictures, w których udział brali twórcy i aktorzy znani z serialu. Te dwa rodzaje produkcji powstawały przede wszystkim w tzw. dzikich latach.

Doctor Who FAQ

Z innych mediów najszybciej rozwinął się komiks. Doktor po raz pierwszy pojawił się w tej formie w 1964 roku w parodystycznym pasku Doctor What And His Time Clock. Prawdziwe przygody przeżywał on jednak dopiero na łamach TV Comic, magazynu dla chłopców, gdzie w latach 1964-1979 można było śledzić poczynania pierwszych czterech inkarnacji bohatera. Były one jednak skierowane do odbiorców pisma, były więc bardzo proste i bardzo dziwnie oddawały charaktery poszczególnych postaci, więc w 1979 brytyjska odnoga Marvela powołała do życia Doctor Who Magazine, którego podstawowym celem była publikacja komiksowych pasków ze świata „Doctora Who” na najwyższym poziomie. Czasopismo w połowie lat 90. przejęło Panini, ale od początku swego istnienia jest mekką komiksu z „Doctorem Who” i nośnikiem najlepszych historii o Doktorze, jakie medium to ma do zaoferowania. Na przestrzeni lat bohater pojawiał się też na kadrach w innych publikacjach, ostatnio przede wszystkim w trzech regularnych seriach amerykańskiego Titan Comics – które równiez są świetnym, godnym polecenia materiałem.

Doctor Who FAQ

Literatura na bazie franczyzy przez długi czas była traktowana przez BBC po macoszemu. Nowela Doctor Who and the Invasion from Space z 1964 roku i kilka innych tekstów sprzed lat 90. stanowiło w zasadzie anomalie skrywane w cieniu wspomnianych już nowelizacji. Dopiero w 1991 roku wydawnictwo Virgin Publishing otrzymało licencję na publikację oryginalnych przygód Siódmego Doktora, które były pełnoprawną kontynuacją serialu telewizyjnego. 6 lat później licencja wróciła do BBC Books, które do 2005 roku koncentrowało się na przygodach Ósmego Doktora osadzonych po filmie telewizyjnym z 1996 roku. Obydwa wydawnictwa wydawały też pełnowymiarowe przygody poprzednich inkarnacji, a także zbiory opowiadań. Wraz z powrotem serialu do telewizji, BBC Books zaczęło publikować utwory na jego bazie, a także zwiększyło ilość różnego rodzaju linii wydawniczych. Własnych serii książkowych poza Doktorem doczekało się także kilka innych postaci: szalona Iris Wildthyme, towarzyszka Siódmego Doktora Bernice Summerfield, a także wspomniany już Jack Harkness i Torchwood Three.

Doctor Who FAQ

Pozostało jeszcze audio. Po wielu mniej lub bardziej udanych produkcjach BBC, w 1999 roku licencję na przygody Doktora w tej formie nabyło Big Finish Productions. Dzięki współpracy z BBC i zatrudnianiu aktorów z serialu, Big Finish do dziś tworzy słuchowiska znakomicie eksploatujące i rozwijające uniwersum „Doctor Who”. Oprócz dziejów pierwszych ośmiu inkarnacji Doktora, wydawnictwo cały czas poszerza swój katalog o masę spin-offów z byłymi towarzyszami i innymi postaciami w roli głównej, m.in. Dalekami, Cybermenami, Bernice Summerfield, Jago & Litefootem czy UNIT-em. Ponadto słuchowiska z akcją osadzoną w świecie Doktora publikuje na mniejszą skalę także BBC i kilka mniejszych wydawnictw, takich jak BBV czy Magic Bullet Productions. Do tego należy dodać mnóstwo adaptowanych i oryginalnych audiobooków.

15. Co możesz mi powiedzieć o fanach „Doctor Who”? Skąd pochodzi słowo „Whovianie”?

mem-whovianOh my… Mogę zapewnić, że „Doctor Who” ma jeden z najlepszych fandomów na świecie. Co prawda przez bardzo długi czas był on kojarzony głównie z pięcioma największymi ośrodkami (Wielka Brytania, Stany Zjednoczone, Kanada, Nowa Zelandia, Australia), ale skuteczna kampania promocyjna New Who sprawiła, że Doktor i TARDIS są teraz fenomenem na skalę międzynarodową. Bo jak tu się oprzeć uniwersum z 50-letnią historią, nie? W dodatku fandom DW ma naprawdę ogromną liczbę różnych odłamów i odnóg, by wymienić choćby grupy spekulacji w kwestii zaginionych odcinków czy szukające od wielu lat oryginalnych amerykańskich wydań nowelizacji.

Natomiast słowo „Whovianie” pochodzi ze Stanów Zjednoczonych i pojawiło się tam jakoś w latach 70. Amerykańscy entuzjaści popkultury mają taką konwencję, że grupy koncentrujące się wokół jednej marki często nazywają w oryginalny sposób, np. Trekkies to wielbiciele Star Treka, a Brown Coats są fanami Firefly. Fani Doctora Who to Whovianie. Termin ten wydaje się mieć obecnie wymiar międzynarodowy, ale jest tak dopiero od paru lat. Naprawdę – poza USA nawet na początku pierwszej dekady XXI wieku nikt o Whovianach nie słyszał. W UK i Australii byli po prostu „fani Doctora Who”.

Polski fandom jest natomiast bardzo młody, ale dobrze zorganizowany. Skoro czytasz ten tekst, to zapewne nie jest ci obca facebookowa grupa Obywatele Gallifrey. Jeżeli jednak słyszysz o niej pierwszy raz, to nie zwlekaj, tylko czym prędzej do niej dołączaj – przywitają cię tam ciastkami, pogawędzisz o tym i owym, ale przede wszystkim zajrzyj do plików, gdzie czeka na ciebie regionalna lista Whovian w Polsce. Sprawdzisz tam, ilu fanów stacjonuje w różnych miejscowościach naszego kraju i znajdziesz informacje na temat grup organizujących spotkania w największych miastach.

16. (bonusowe) Powiedzmy, że już trochę obejrzałem, poczytałem i posłuchałem. Gdzie szukać większej ilości informacji?

Wszędzie. Choć w sumie… Faktycznie w internecie jest masa źródeł informacji, ale często te najciekawsze gubią się w morzu niepotrzebnego szumu. W związku z tym pracuję nad bazą linków do najlepszych stron o „Doctorze Who” w sieci. W międzyczasie można jednak skorzystać z kilku najprostszych rozwiązań. Tutaj przydaje się znajomość języka angielskiego – możecie czerpać informacje z anglojęzycznych artykułów w Wikipedii jak i największej w sieci doktorowej wikii – TARDIS Data Core, szczególnie że oba te źródła posiadają często różne informacje na dany temat. I oczywiście warto też zaglądać do działu Felietony na naszej stronie, gdzie można znaleźć stale powiększającą się bazą artykułów na różne tematy, w naszym ojczystym języku.

I to tyle. Tych 16 kwestii powinno dać każdemu dobre pojęcie, czym jest „Doctor Who” i z czym to jeść. Jeśli masz jakieś dodatkowe pytania, to nie bój się wejść na nasz profil na ask.fm, gdzie na wszelkie kwestie związane z serialem odpowiadamy na bieżąco. Have fun and allons-y!

Żródła:
A Beginner’s Guide to Doctor Who
13 Things Non-Fans Always Get Wrong About Doctor Who
Artykuł Ichaboda dla początkujących (częściowa inspiracja punktu 13)

Grafiki zawarte w artykule nie stanowią własności serwisu Gallifrey.pl, a ich celem jest tylko i wyłącznie reprezentacja opisywanych w tekście problemów. Wszelkie prawa należą do ich twórców. / All images included in this article are not property of Gallifrey.pl and their function is only to represent problems described in the text. All rights belong to their owners.
  • Super wpis! Będę podrzucała wszystkim, którzy chcą poznać Doktora, ale nie ogarniają moich tłumaczeń :D

  • testowy

    a co z BLINK?

    • Piotr Mandera

      Blink, Blink, wszędzie Blink.
      Wszyscy polecają nowym historię, w której Doktora jak na lekarstwo i nie wiem czemu to ma służyć.

  • Tyle, że w Human Nature/Family of Blood jest doskonale pokazana natura Doktora i tego, co potrafi zrobić. Oraz jaki może mieć wpływ na osoby wokół.

    IMO Blink jest przereklamowany.

    • Alumfelga

      Absolutnie tego nie neguję. To są genialne odcinki. Ale zrobią o wiele większe wrażenie, gdy zobaczy się wcześniej choć jeden odcinek z Dziesiątym.

      A co do sezonów/serii – to, że ktoś używa słowa „sezon” w kontekście New Who, nie oznacza, że zna tylko New Who. Mam natomiast wrażenie, że potrzeba odrobinę złej woli, by ewidentne odnoszenie się do sezonu z New Who odebrać jako odnoszenie się do sezonu z Classic Who ;)

      • Dobrej woli. Bo jednocześnie podkreślają różnicę w terminologii i wypleniają nieodpowiednie nawyki mogące powodować błędy w innych konwersacjach.

        • Miensojad

          Ale chyba na przykład Amerykanie tego nie ogarniają. Widziałam taką sprzeczkę na TUMBLR’ze odnośnie tego że u Brytyjczyków „series” odnosi się do jednej serii , a u Amerykanów do całego serialu jako takiego, a jako określenie serii serialu używają wyłącznie słowa „season”. I serio, z tym są okazjonalne problemy.

          • W tym momencie mam ogromną ochotę pożartować z Amerykanów (na zasadzie „jest język angielski i są pomyłki”), ale to by nie wyglądało zbyt ładnie. Niemniej, dlatego trzeba wszystko uściślać, bo potem robi się bajzel. Na szczęście język polski bezproblemowo umożliwia dostosowanie terminologii.

  • „*Nie widziałam, by nazywanie serii New Who sezonami kiedykolwiek wywołało nieporozumienie, więc pozostaję przy tej nazwie.” – ma dziwne wrażenie, że to przez małą popularność sezonów Classic Who, większą serii New Who oraz chyba brak w polskim takiego rozróżnienia jak w angielskim :P

    • A ja widziałam. To, że dany krąg znajomych zna tylko New Who, nie oznacza, że wszyscy nie mają problemu z błędnym nazewnictwem. Nie nazywajmy psa kotem.

  • Meh

    O ile ja się nie mylę, to w Polsce na DVD było dostępne wydanie zbiorcze całej serii pierwszej New Who (ale jakieś wieki temu, jakoś w 2007), a ostatnio tylko pierwsza część szóstego sezonu.
    Czy wobec tego co pisze autor ktoś widział kiedyś gdzieś w Polsce siódmy sezon na DVD?

    • Klasyki raczej nie były wydawane w Polsce.

      • Meh

        Sorry, cały czas mam na myśli New Who.
        W artykule stoi „W Polsce dostępne były seria 6 i część serii 7”.

        I zgodzę się że na pewno jest dostępna pierwsza połowa serii szóstej NEw Who (odcinki 1-7, zalegają w każdym Empiku), ale już drugiej połowy szóstej nie ma do kupienia nigdzie, przynajmniej w tej chwili.

        • Piotr Mandera

          Poprawiłem w tekście. ;)
          „W polskiej wersji językowej dostępne były seria 1 i pierwsza część serii 6 (plotki mówią też coś o 7, ale plotki to plotki…).”

          • Meh

            No i fajnie:)
            Generalnie cały tekst jest bardzo dobry,poradnik jak najbardziej na plus, przyczepiłam się tych DVD, bo braki i niekończące się obietnice firmy B*** F*** irytują mnie już od pewnego czasu.
            Pozostaje cieszyć się z tego co u nas wydali:)

            • Czemu Big Finish zostało wygwiazdkowane?

            • Piotr Mandera

              Ja też nie skumałem. Co BF ma wspólnego z DVD?

    • Piotr Mandera

      Trochę jestem zdezorientowany, ale w jednym masz rację – seria z Ecclestonem ukazała się w Polszy na DVD.

      • Piotr Mandera

        Poprawiłem. Dziękuję, hmmm, Meh? :P

  • Piotr Mandera

    Human Nature, zarówno odcinek, jak i książka, mówią o Doktorze więcej niż chyba jakikolwiek inny odcinek z Dziesiątym.

    Muzyka w pierwszych czterech seriach New Who jest dosyć zachowawcza, dopiero potem Murray się rozwinął i zaczął robić na prawdę ciekawe rzeczy (polecam poczytać recenzje albumów by Lady Skaro).

    U większości polskiego fandomu – owszem, ale zacznij gadać z kimś kto się u nas na klasykach wychował. Nie wspominając o zagranicy. Uczymy się prawidłowego nazewnictwa! :P

  • Pingback: Tennant o relacji Dziesiątego Doktora i Rose - Gallifrey.pl()