Polskie napisy do szóstego odcinka Class.

Napisy do Detained, czyli Szlabanu znajdziecie TUTAJ.

Nasze wrażenia będziecie mogli poczytać jutro lub pojutrze, ale powiemy wam tylko na razie, że to najlepszy odcinek Class i ścisła czołówka Whoniversum. Bardzo porządna historia, warto obejrzeć!

Napisy przetłumaczyli Clever Boy i K., za korektę odpowiadała Ginny, a za ostateczny kształt Lierre.

Po oglądaniu podzielcie się koniecznie opinią na temat odcinka!

Przypominamy też, że nie wyrażamy zgody na doklejanie napisów do odcinków dostępnych on-line. Co oznacza: prosimy tego nie robić, bo bardzo się zdenerwujemy.


Profesjonalna (aca)fanka, miłośniczka pokręconych fabuł Moffata, kosmitów, smoków i szynszyli o imionach pożyczonych od towarzyszek Doktora.
  • McThar

    Z początku średnio byłem przekonany do tego serialu. Ale po ostatnich odcinkach, już nie mogę się doczekać kolejnego sezonu (oby taki był). Cały odcinek był super, znowu dowiedzieliśmy się co nieco o naszych bohaterach, a Ms. Quill teraz może być jeszcze ciekawszą postacią, dlatego ciekawi mnie następny odcinek. Mam tylko nadzieję, że Matteusza nie zabiorą, a jeśli tak to nie za szybko, bo go polubiłem.

    • Clever Boy

      Też mam nadzieję, że pojawi się kolejny sezon. Najlepiej gdyby leciał w przerwie między kolejnymi seriami DW :)
      Matteusza uwielbiam, bardzo się o niego boję ;)

  • NoOne

    Odcinku, jedyne co w Tobie było warte mojej uwagi, to… o dziwo cały odcinek. Super kłótnia, super wyzywanki, super zwracanie uwagi na wszystkich bohaterów, super ratunek Charliego przez Quill, super kwestia Quill „Nawet z kozą nie możecie dać sobie normalnie rady”.

    Trochę przekombinowali dodając cliché, że jeżeli, odcinek ma skupiać się na zamkniętych w jednym pomieszczeniu postaciach, to jedna z nich niezbędnie potrzebuje mieć klaustrofobię… bez tego odcinek i rozwój postaci byłby, w mojej opinii, taki sam, a nawet może i mniej clichowy.

    Zastanawia mnie tylko to, że Charlie i Quill przedstawieni są jako ludzie w pełni fizjologii, nie tylko jako „przebrani kosmici”- jedno z nich krwawi, a drugiemu rosną włosy wraz z czasem, które przez Quill zostało określone jako „całe życie”.

    No i oczywiście taki mały minus- jedyny logicznie myślący w całej grupie- Matteusz… no błagam wpada odłamek meteorytu/meteoru (nie znam właściwego nazewnictwa tego) do sali i jest on jedyną osobą, która w końcu podchodzi i zwraca na to uwagę. (większość woli dramatyzować o to że jest czarno za oknem…)

    • Blownie

      wow, czyli dobre było? może się jednak przekonam (i przekonam też te dwie osoby z którymi razem oglądamy), bo już żeśmy stwierdzili, że się poddajemy z tym serialem…

      • NoOne

        Mi się w miarę podobał w odróżnieniu od ostatnich dwóch odcinków, bo w końcu był odcinek w którym pogodzili zarówno dramat nastolatków jak i sci-fi. W całym jest głównie dużo tych kłótni, uczuć i w ogóle, ale przynajmniej to jakoś tak, pasuje do siebie i oczywiście wejście Quill, które było dosyć oczywiste i na które czekałem od samego momentu, gdy ta zamknęła ich w sali.

        Poza tym to moim zdaniem drugi najlepszy odcinek zaraz po For Tonight We Might Die i w sumie jeżeli oglądnęłabyś właśnie pierwszy odcinek, previously z tego odcinka i ten odcinek zrozumiałabyś całą akcję tej serii.

        +dodam, jak już ktoś to na Reddicie ujął „Odcinki 1-3 są dobre, odcinki 4-5 okropne i odcinek 6 przywraca serię w byciu dobrą.”

        Więc miejmy teraz nadzieję, że odcinek z podróżą Quill po różnych planetach też będzie zarąbisty, bo nie oszukujmy się The Lost, ma być powrotem Shadow Kin, a jeżeli w fabule odcinka znaczącą rolę mają stanowić Shadow Kin i niesławna szafeczka to odcinek po prostu robi się nudny i jest przeciąganiem tego co można było zakończyć w pierwszym odcinku serii.

  • Tomek

    Co mi się podobało w tym odcinku najbardziej? Może to dziwne ale wydaje mi się, że relacja między Charliem i Mateuszem jest o wiele lepiej prowadzona niż w niejednym „zwykłym” serialu. W sumie mogę ich podsumować jedną piosenką: https://www.youtube.com/watch?v=LCDgJiPBxfI
    Zupełnie inaczej jest jeśli chodzi o relację Rama i April, gdzie to jest takie… dziwne. Wyznanie miłości Rama nie było według mnie tak mocne i tak przepełnione uczuciami jak wyznanie Mateusza (tak, zdecydowanie to on był według mnie najlepszy w tym odcinku, powinno być go zdecydowanie o wiele więcej w tym serialu). Z drugiej strony podoba mi się to wyjście ze schematu, że nieśmiała, niepozorna nastolatka (jak z początku odbierałem April) jednak nie w pełni zakochuje się w szkolnej gwieździe sportu a jest kompletnie inaczej. Bardzo podobało mi się jej wyznanie, naprawdę super zagranie.
    Motyw, że dla Rhodian pragnienie i czyn są praktycznie tym samym, jest super i fajnie to wykorzystano przy tym jak ostatecznie Charlie morduje więźnia.
    Przy okazji zahaczę o następny odcinek. Z początku nie byłem przekonany do tego żeby odcinek opierał się w całości na Pani Quill. Dziwnie tak trochę, że nie będzie pozostałych bohaterów ale z drugiej strony, fajny jest motyw, że akcja następnego odcinka będzie się działa w tym samym czasie co akcja odcinka szóstego. Fajnie, że pokażą, że w tym samym czasie Quill faktycznie coś robiła.
    Ogółem rzecz biorąc, ten serial cholernie mi się podoba, a już na pewno ten odcinek.