W ostatnich dniach David Tennant po raz kolejny miał okazję wypowiedzieć się na temat wyboru Trzynastej Doktor.

Aktorowi wcielającemu się w Dziesiątego Doktora pytanie o wrażenia na temat castingu Jodie Whittaker zadał Stephen Colberg.  Tennant nie szczędził ciepłych słów:

Jestem zachwycony. Grała w Broadchurch przez trzy sezony, więc znam ją bardzo dobrze. To moja koleżanka. […] To wspaniałe! Nie potrafię wyobrazić sobie kogoś lepszego, kto by dołączył do naszej bandy i był gotowy wynieść to na zupełnie nowy poziom.

Przy okazji przyznał, że dowiedział się o wyborze Trzynastej nieco przed oficjalnym ujawnieniem jej tożsamości.

Kilka dni przed ogłoszeniem zadzwoniła do mnie, była w czymś w rodzaju tunelu podniecenia i paniki…

Nie znamy jednak szczegółów tej rozmowy. David nie zdradził, co powiedział zdenerwowanej koleżance. Zapewniał jednak, że nie należy przejmować się głosami niezadowolenia wśród fanów.

Za każdym razem, kiedy zmienia się Doktor, ktoś jest niezadowolony. To jest postać, którą ludzie uwielbiają i stają się bardzo przywiązani do Doktorów, których znają…

David Tennant przypomniał również, że podobne wątpliwości nie ominęły fanów, kiedy on został wybrany na Dziesiątego Doktora.

Mówili coś w stylu: Kim jest ten facet o wyglądzie łasicy? Kto to jest? Podobał mi się ten poprzedni. To nie będzie mi odpowiadać! Ten serial jest dla mnie martwy! Rezygnuję z Internetu! WYŚLIJ!. Tego było mnóstwo. I to się dzieje za każdym razem. I to dlatego, że serial ma wielu zapalonych fanów. I pewnie, Jodie reprezentuje inną płeć niż ktokolwiek inny przed nią w tej roli, ale stanie się to nieistotne niemal od razu, gdy pojawi się w serialu.

Doktor może być wszystkim, czymkolwiek potrzebuje być. Wszystko opiera się na znalezieniu właściwej osoby we właściwym czasie, a Jodie jest nią bez wątpienia.

Wspominając kultowy już San Diego Comic Con, dodaje:

Z pewnością świat poszedł naprzód. Kilka tygodni temu byłem na Comic Conie. To jest wspaniałe, bo to taka duża sprawa. Tam cały półświatek tego gatunku jest niezwykle istotny dla świata i showbiznesu. Hollywood przybywa do San Diego, błagając o uwagę tych ludzi. Człowiek patrzy i myśli: fani odziedziczyli Ziemię! To coś, o czym marzyłem.

Dziesiąty Doktor miał całe setki lat, by przygotować się na kobiecość Trzynastej. Dlatego na pytanie Bena Schwartza (w rozmowie dla BUILD Series) o opis Doctor Who w jednym zdaniu, Tennant odpowiedział bez wahania:

To serial o dziewczynie, która lata budką w czasie i przestrzeni.

Źródło: The Late Show with Stephen Colberg & BUILD Series


Studentka filologii fińskiej, miłośniczka języków, przecinków i kotów, u której nadmiary wolnego czasu się nie istnieją – w przeciwieństwie do seriali, książek i muzyki popijanych hektolitrami herbaty. Wielbi na kolanach Witkacego. Kiedy już podnosi się z podłogi, zdarza jej się prowadzić też swój blog. Kocha wszystkich Doktorów, ale w przepaść najchętniej rzuciłaby się za duetem Dziesiątego z Donną, względnie za duetem Dziesiątego z Dziesiątym.
  • O, ludzie, kliknijcie na tego linka z BUILD na końcu; David Tennat przechodzi samego siebie w kategorii urok osobisty, a Danny Pudi opowiada (oraz pokazuje), jak w dzieciństwie uczył się „Polish dancing” (? wygląda jak jakieś góralskie?) u „Pana Ryszarda” (?) :D

    • Indileen

      Danny Pudi jest pół-Polakiem, w jakimś tok-szole wycinał te hołubce i do tego śpiewał Płynie Wisła, płynie, strasznie go lubię :)

      • Vitecassie

        Pół Polakiem, pół Hindusem. A ten piękny taniec można zobaczyć tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=cNFkIoSbvx0
        (tak, bardzo dobrze się bawiłam, pisząc ten artykuł :D)

        • Uroczy facet :) Jak pierwszy raz powiedział o tym „Polish dancing” to byłam pewna, ze się przesłyszałam :) Cieszę się, że trochę przypadkiem zacznę fanować już dwie osoby z obsady kaczek :D

          • Gdzieś mu się „folk” zgubiło, jak zaczął mówić o Polish dancing to pojęcia nie miałam, o co mu chodzi :D A to, że uroczy to fakt. Tak po prawdzie myślałam, że te wywiady to będzie najlepsza rzecz związana z Duck Tales i nawet się smuciłam, że serial się zaczyna, bo to koniec promocji, ale pierwszy odcinek był cudny!

            • No też własnie nie wiedziałam, co on, poloneza zasuwa, czy co… gdyby powiedział „folk” też pewnie bym sobie coś innego wizualizowała w pierwszej kolejności ;) A Duck Tales są naprawdę cudne, a już jak się David odezwał (skądinąd jego pierwsze słowo to fantastic ;) ) to aż mi się piszczeć chciało z radości :)

            • Są autentycznie zabawne, i postacie są tak fajnie napisane, z duszą. Pierwszy raz się zastanawiam, jak Sknerus (oh yes, pociąg do kaczki to nowość, ale wciąż zdrowsza od pociągu do Kilgrave’a, moim zdaniem) stał się bogaty, co się stało z matką siostrzeńców itd, itp. Gdybym tylko bardziej rozumiała Donalda!

            • Donalda to naprawdę ledwo ledwo… ale pocieszam się, że Donalda nigdy i po polsku nie rozumiałam za bardzo ;) I też chcę o matce!

            • Vitecassie

              Zresztą fun fact, Danny wcielał się w Abeda w amerykańskim sitcomie „Community”, a ta postać była totalnym geekiem i miała obsesję na punkcie „Inspektora czasoprzestrzeni”, czyli inaczej nazwanego DW.
              I w dodatku w tym samym drugim filmiku Danny mówi do Davida: „You’re my Doctor and my Scrooge”, co jest absolutnie urocze (i powoduje pytanie Bena Schwartza o definicję DW w jednym zdaniu). ;)

            • Indileen

              Przeczytaj sobie komiks Dona Rosy Życie i czasy Sknerusa McKwacza, to jest kawał fantastycznej historii, o kresce nie mówiąc. :)

  • Pingback: Paul McGann o nowej Doktor i swoim powrocie do serialu - Gallifrey.pl - wszystko o serialu Doctor Who()