Catherine Tate chętnie wróci jako Donna

Catherine Tate przyznała, że nie widziała jeszcze serii z Jodie Whittaker, ponieważ nie jest amatorką science fiction i nic by nie zrozumiała. Zapytana o to w The Jason Manford Show, odpowiedziała:

Jeszcze nie. Tylko dlatego, że bym jej nie zrozumiała i znów czułabym się gorsza. Ale wiem, że Jodie Whittaker jest genialna, bo jest fantastyczna.

Choć uwielbiała grać Donnę, aktorka przyznała, że podjęła się tego zadania właściwie na ślepo. Wcześniej obejrzała tylko jeden odcinek New Who. I nawet rola w Doctor Who nie zrobiła z niej fanki science fiction.

Wskoczyłam do Doctor Who, myśląc, że to będzie przygoda. I rzeczywiście, serial zmienił moje życie. Uwielbiam go. Ale nie zrobił ze mnie wielbicielki gatunku. Nadal nie wiem, co się tam dzieje i nie za bardzo rozumiałam, co się działo ze mną.

Wspominając moment, kiedy dostała rolę, dodała:

To była naprawdę praca marzeń. Dostałam wiadomość, że Russell T Davies napisał dla mnie rolę w odcinku świątecznym i zapytał, czy bym ją chciała. Odpowiedziałam, że jasne. Nie chciałam czytać scenariusza, po prostu pomyślałam, że to wspaniała sprawa. Nie wiedziałam, co to jest, nie wiedziałam nawet, kim będę…

Zapytana, czy rozważa ponowne wcielenie się w Donnę, zażartowała:

To nie zależy ode mnie, nie możesz pojawić się nieproszona na planie. Nie lubią tego. Nawet jak założysz suknię ślubną. Ale to byłoby miłe. Choć nie próbowałam. Myślę, że ochrona nadal mnie pamięta.

Tęsknicie za Donną?

Źródło: Radio Times

Daj na ciastko!


Kocha rowery, fantasy, komiksy Gaimana, steampunk, River, Dwunastego i Daleków. Na co dzień robi za jaszczurczą żonę, choć bywa dzielna jak Jenny. Pisze ku chwale sontarańskiego imperium. Opuśćcie budkę i poddajcie się!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who