Bradley Walsh o graniu w Doctor Who

Przed wami kolejny z ekskluzywnych wywiadów udzielonych magazynowi Radio Times. Tym razem to Bradley Walsh opowiada o tym, jak to jest grać w serialu, który zna się od dziecka i czy trudno jest znaleźć na to czas, gdy kręci się trzy odcinki The Chase każdego dnia.

Kiedy pojawiły się pierwsze przecieki, że to właśnie prezenter wspomnianego teleturnieju zagra towarzysza Trzynastej Doktor, sporo fanów było zaskoczonych. Ale Bradley ma wbrew pozorom spory dorobek aktorski. Grał m.in. w Law and Order: UK (serial Chrisa Chibnalla) i zaliczył epizod w Przygodach Sary Jane.

Bradley, co poczułeś, kiedy dostałeś rolę Grahama O’Briena?

Poczułem się absolutnie genialnie. To najlepsza robota pod słońcem. To było bardzo ekscytujące, kiedy Chris Chibnall i Matt Strevens zabrali mnie na lunch i zapytali o rolę. Kiedyś oglądałem serial jako dziecko, za czasów Williama Hartnella i Pata Troughtona, więc bycie teraz jego częścią jest fantastyczne.

Kiedy dorastałem, nie miałem już tak wiele czasu, ponieważ byłem zawodowym piłkarzem, więc albo grałem, albo trenowałem.

A wtedy, kiedy zostało to oficjalnie ogłoszone?

Oczywiście, wtedy było sporo zamieszania wokół pierwszej kobiety w roli Doktor. Moim zdaniem obsadzenie Jodie w tej roli jest przejawem geniuszu Chrisa Chibnalla, lecz nie zwracałem na to zbyt wiele uwagi. Nie korzystam z żadnych mediów społecznościowych, dopiero niedawno pojawiłem się na Instagramie.

Spędziłeś na planie dziewięć miesięcy, jak się czujesz, kiedy już prawie koniec?

Wyczerpany! Ale było to genialne. Wszyscy są tacy uroczy, cała ekipa, obsada i producenci.

Ciągle pracuję nad The Chase, więc kiedy nie ma mnie w Cardiff, jestem w studiu ITV, kręcąc trzy odcinki dziennie, od 10:00 do 19:00.

Na szczęście to producenci z ITV i BBC zajęli się całą logistyką i ustalaniem dat. Są fantastyczni. Dziękuję obu stacjom za umożliwienie mi pracowania nad obiema produkcjami jednocześnie.

Grałeś również w spin-offie – Przygodach Sary Jane. Jak było grać w tej produkcji?

Tak, niesamowicie. Bardzo podobało mi się, że to zrobiłem i to, jak moja postać została wymyślona. I ponownie rozpaliłem przyjaźń z Nikki Wilson, jedną z producentów wykonawczych w Doctor Who, ponieważ była producentem SJA.

Tak więc cudownie jest się z nią spotkać, poznać ją lepiej i znowu z nią pracować.

Gdzie będziesz oglądać nową serię Doctor Who?

Mam nadzieję, że będę ją oglądać na żywo. Dlaczego miałbym uciec z kraju? Dlaczego ktoś mógłby chcieć to zrobić? Dlaczego nie miałbym oglądać produktu, z którego jestem tak dumny?

Nie mogę się doczekać, aby go w końcu obejrzeć. Myślę, że cała ekipa tak ciężko pracowała i jest to coś, z czego wszyscy powinni być dumni.

Źródło: Radio Times

Daj na ciastko!


Właściciel oraz założyciel Gallifrey.pl. Twórca projektów internetowych, czarodziej społeczności, magik newsów technologicznych. Wielki fan Doktora Who oraz całej masy innych seriali. Wielbiciel kryminałów, thrillerów oraz muzyki wszelakiej.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who