Czy 11 seria to dobry moment, by zacząć oglądać Doctor Who?

Chibnall, Whittaker, Gill, Cole i Walsh wierzą, że nowa seria Doctor Who zmieni postrzeganie serialu. Nowy showrunner, nowa Doktor i aktorzy odtwarzający trójkę jej przyjaciół podzielili się opiniami na ten temat w wywiadzie udzielonym Digital Spy tuż przed premierą 11 serii Doctor Who.

Chris Chibnall przyznał, jak ważna była dla niego zmiana przekonania, że jest jakaś bariera wejścia dla nowych widzów:

Tak samo jak w przypadku nadejścia każdego nowego Doktora, a już szczególnie nadejścia Jodie, bardzo ważne było dla nas poczucie, że to jest seria naprawdę dla wszystkich. Dla całego kraju, dla całego narodu!

Jodie Whittaker przyznała:

Jako nowa whovianka rozumiem obawy, że czegoś nie zrozumiesz, jeśli nie znasz wszystkich wątków czy wszystkich odcinków. W końcu to serial z naprawdę bogatą przeszłością! Ale w tym przypadku absolutnie nie ma tego problemu. Robimy to dla tych wszystkich wspaniałych fanów z całego świata, ale też dla tych, dla których będzie to pierwsza seria Doctor Who.

Mandip Gill, która wciela się w Yasmin Khan, wtóruje koleżance z planu, przyznając, że wcześniej nieco przerażał ją Doctor Who z jego niemal dziewięćsetodcinkową historią:

Zaczęłam oglądać po tym, jak zostałam zaproszona na przesłuchanie. Wcześniej nawet nie myślałam, że mogłabym zagłębić się w ten świat, bo serial wydawał mi się bardzo „specjalistyczny”. Tymczasem w tej serii naprawdę nic nie musisz wiedzieć. Wszystko jest wyjaśnione, jest dziesięć osobnych odcinków, w których mamy science fiction, potwory, relacje, a Chris napisał to w taki sposób, że wszystko jest bardzo prawdziwe. Robimy coś jak naturalistyczne science fiction.

Zgadza się z nią Tosin Cole, grający Ryana:

Myślę, że to jest naprawdę dla wszystkich. Nie musisz być zaciekłym fanem. Nawet jeśli nie znasz serii, nie oznacza to, że teraz nie jest dla ciebie. Jest otwarta dla wszystkich, więc mam nadzieję, że odbiór serialu się zmieni.

Ostatni z nowej załogi TARDIS, Bradley Walsh, czyli serialowy Graham, jest przekonany, że „większy, odważniejszy” i bardziej „kinowy” Doctor Who przyciągnie nowych widzów do serialu.

Oglądanie serialu w salonie przed telewizorem nie oddaje mu całkowicie sprawiedliwości, bo jest on kręcony tak, jakbyśmy robili filmy – dziesięć jednogodzinnych filmów. Mieliśmy reżyserów, którzy przylecieli ze Stanów, gości, którzy reżyserują Gotham i temu podobne rzeczy – duże produkcje. Teraz zebrali się w BBC i razem tworzymy tego ogromnego potwora, jakim jest Doctor Who!

Zgadzacie się z odczuciami nowej ekipy serialu? A może nowa seria aż tak się nie różni od poprzednich?

Źródło: Digital Spy

Daj na ciastko!


Kocha rowery, fantasy, komiksy Gaimana, steampunk, River, Dwunastego i Daleków. Na co dzień robi za jaszczurczą żonę, choć bywa dzielna jak Jenny. Pisze ku chwale sontarańskiego imperium. Opuśćcie budkę i poddajcie się!

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who