11 seria wita wszystkich z otwartymi ramionami

Jakie priorytety przyjęli twórcy nowej epoki serialu? Chris Chibnall, Matt Strevens i Jodie Whittaker mają bardzo konkretną wizję tego, jaki powinien być Doctor Who i możemy się spodziewać, że będą do niej konsekwentnie dążyć.

Obecna ekipa Doctor Who za jeden ze swoich podstawowych celów przyjęła takie tworzenie serialu, by był on jak najbardziej inkluzywny. Oznacza to dwie rzeczy – po pierwsze, ma być bardziej różnorodny, dając szansę pojawienia się na ekranie i pracy za kulisami osobom m.in. o różnym pochodzeniu etnicznym i społecznym. Po drugie, o czym mowa będzie poniżej, ma być przystępny – a więc pisany w taki sposób, by można było zacząć oglądanie (lub wrócić po przerwie), nie mając poczucia zagubienia. Po 55 latach rozbudowywania Whoniversum nietrudno się w nim zgubić albo poczuć się przytłoczonym ogromem informacji. Dlatego też nie ma w 11 serii dłuższych wątków, a nawet podwójnych odcinków – by można było wskoczyć do tego pociągu na dowolnej stacji i przejechać się na próbę (albo już nigdy nie wysiąść).

Podczas New York Comic-Conu Chris Chibnall powiedział dziennikarzom:
Naszym pierwszym celem jest wykreowanie Trzynastej Doktor, a drugim stworzenie serialu, który każdy może pokochać, w którym każdy czuje się mile widziany, który jest dla każdego dostępny. Nowa Doktor to nowy początek, punkt, w którym łatwo rozpocząć oglądanie. Postaraliśmy się więc, by był to dla nowych widzów dobry początek.
Drugi z producentów, Matt Strevens, dodał:
Chcemy też przypomnieć widzom, dlaczego Doctor Who jest wyjątkowy i do czego jest zdolny. Chcemy, by był aktualny i na czasie. Kluczowe jest: jak dotrzeć do nowych widzów? Jak napędzać tę machinę? Szanujemy przeszłość i zarazem tworzymy serial tak, by przyciągał nowych fanów. To, co czyni Doctor Who wyjątkowym, zostało zdefiniowane dawno temu. Nie zmieniło się – ciągle te same elementy sprawiają, że to genialna produkcja. My chcemy tylko pokazać ich siłę.
priorytety twórców nowej serii
Takim pomostem między przeszłością a przyszłością może być grupa towarzysząca Doktor (którą od 11 serii nazywamy raczej przyjaciółmi niż towarzyszami). Przez większość New Who z Doktorem podróżowała jedna osoba; tymczasem Trzynasta Doktor ma aż trójkę przyjaciół. To już się w serialu zdarzało – choćby na samym początku, w 1963 roku. Jodie Whittaker uważa powrót do tłumu w TARDIS za bardzo dobry pomysł:
Dynamika między bohaterami to niesamowita sprawa, bo choć serial ma Doktor w tytule, to nigdy nie chodziło tylko o tę postać, tylko o pokazywanie historii z różnych punktów widzenia. To dodaje głębi, bogactwa i energii zarówno wtedy, gdy wszyscy bohaterowie są razem, bo ich relacja jest wyjątkowa, jak i wtedy, gdy Doktor jest z jednym ze swoich przyjaciół albo też kiedy eksplorowane są ich relacje poza nią. To nieprzewidywalne.

Kluczowe w nowej epoce serialu są więc relacje – w które łatwo będzie się wciągnąć i które z kolei będą wciągać w historię. Rzeczywiście chyba nic nie angażuje tak mocno, jak interesujący bohaterowie i dynamika między nimi. Drugim z czynników przyciągających do nowej odsłony serialu ma być Doktor i jej optymizm oraz pęd ku uczeniu się nowych rzeczy i udzielaniu pomocy różnym osobom. Jodie Whittaker opisuje to następująco:

Najbardziej zależało mi, by wnieść do roli Doktor poczucie, że zawsze jest nadzieja i z każdej opresji uda się wyjść, a także myśl, że nigdy nie jest się zbyt starym i wystarczająco mądrym; że zawsze możemy się nauczyć czegoś nowego i zmienić swój pogląd na jakąś sprawę, dostrzec piękno i czerpać radość z mnogości możliwości. W praktyce fabuły odcinków wystawią te idee na próbę, ale zależało mi, by moja Doktor zawsze miała te myśli z tyłu głowy.

Jak wam się podobają takie priorytety twórców nowej serii?

Źródło: Daily Dot

Daj na ciastko!


Profesjonalna (aca)fanka, miłośniczka pokręconych fabuł Moffata, kosmitów, smoków i szynszyli o imionach pożyczonych od towarzyszek Doktora.

Gallifrey.pl  wszystko o serialu Doctor Who